Za nami mistrzostwa świata w lotach w Oberstdorfie. Wystartowało w nich czterech Polaków, ale aż trzech oddało zaledwie po jednym skoku w konkursie indywidualnym. Zajęli bowiem 34., 35. i 36. miejsca, co wyeliminowało ich z kolejnych trzech serii. Na kolejny etap rywalizacji dostał się tylko Piotr Żyła. I patrząc na to, w jakiej był formie na początku sezonu, a w jakiej był w Niemczech, trzeba przyznać, iż odniósł sukces. Zajął ostatecznie 15. lokatę. Tym bardziej Wojciech Fortuna jest zszokowany, iż 39-latka zabraknie na igrzyskach olimpijskich we Włoszech.
REKLAMA
Zobacz wideo Polskie skoki w kryzysie? Byliśmy na Pucharze Świata w Zakopanem
Wojciech Fortuna oburzony decyzją Macieja Maciusiaka w sprawie igrzysk. "Nie zgadzam się"
Maciej Maciusiak zadecydował, iż na imprezę czterolecia polecą Kamil Stoch, Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek. Zabrakło miejsca dla Żyły. - Jeszcze nie jest za późno. Apeluję do trenerów, by raz jeszcze przeanalizowali swoją decyzję i dokładnie przeanalizowali, jak skakał Piotr na mistrzostwach w Niemczech - mówił Fortuna w rozmowie z WP SportoweFakty. Jego zdaniem Maciusiak powinien zweryfikować powołania i dać szansę Żyle.
- Piotrek nie jest za młody, ale wszyscy dobrze wiemy, iż była to dla niego ostatnia szansa na osiągnięcie sukcesu na igrzyskach i wywalczenie emerytury olimpijskiej - mówił. Ale nie chodzi tylko o pieniądze. Zdaniem Fortuny Żyła jest w dobrej formie, a przede wszystkim w takiej, która powinna mu dać bilet na olimpiadę. - Jestem bardzo zaskoczony, iż Piotr nie jedzie na igrzyska olimpijskie. W pierwszej części sezonu rzeczywiście skakał w kratkę, ale po tym, co pokazał na mistrzostwach świata w lotach, uważam, iż byłby w stanie powalczyć o wysokie miejsca na igrzyskach. (...) Jestem po ludzku zły i rozczarowany, iż Piotra nie ma w składzie - mówił wprost. - Osobiście, jako Wojciech Fortuna, nie zgadzam się po prostu z taką decyzją trenera i PZN - dodawał.
Zobacz też: Kanadyjczyk przyjechał do Polski i wydał wyrok. "Czegoś takiego nie mamy".
Wąsek leci do Włoch, a Żyła? Gdyby patrzeć na pozycję w PŚ, powinien lecieć ten drugi
Czy Maciusiak zmieni decyzję? Wydaje się to wątpliwe. Czasu jest coraz mniej. Igrzyska wystartują już 6 lutego i potrwają do 22 lutego. Czy Polacy wywalczą medale? Patrząc na aktualną formę powołanych, szansę ma adekwatnie tylko Tomasiak. Selekcjoner Biało-Czerwonych pozostaje jednak niepoprawnym optymistą, o czym dał znać w trakcie MŚ w lotach. - Wiem, iż to dziwnie zabrzmi, patrząc na to, jak chłopaki się prezentują, ale pojedziemy tam z wielką nadzieją i chęcią walki o medale. Nie zmieniamy tego nastawienia. Pojedziemy do Predazzo dobrze przygotowani - zapewniał.
Najwyżej sklasyfikowany w Pucharze Świata z Polaków, którzy pojadą na igrzyska, jest Tomasiak. Zajmuje 12. lokatę. Aż o 13 pozycji niżej plasuje się Stoch. A które miejsce należy do Wąska? Dopiero 37. Dlatego też decyzja Maciusiaka w sprawie powołań może dziwić. Przecież wyżej są Żyła (28.) i Maciej Kot (33.).

1 godzina temu













