Włosi pieją z zachwytu nad Zalewskim. "Problem przeradza się w szansę"

20 godzin temu
Nicola Zalewski niewątpliwie znakomicie odnajduje się w szeregach Atalanty Bergamo. Skrzydłowy reprezentacji Polski po raz kolejny zyskał pochwały po meczu, który rozpoczął w wyjściowym składzie. Jak słusznie i jednogłośnie przyznają włoskie media, Polak wreszcie odnalazł swoje miejsce na murawie.
Nicola Zalewski z tygodnia na tydzień rośnie w oczach fanów Atalanty Bergamo. 23-latek po transferze z Interu Mediolan, z którego trafił do obecnego klubu za kwotę 17 mln euro, długo musiał starać się o to, by wywalczyć sobie miejsce w podstawowej "11". Z pewnością nie pomogła mu w tym uraz mięśnia dwugłowego uda, który wykluczył go z gry na kilka tygodni na początku rundy jesiennej rozgrywek Serie A. Systematyczna praca i kolejne minuty po wejściu z ławki mozolnie budowały pozycję naszego zawodnika w zespole. Śmiało można rzec, iż istotnym momentem było spotkanie z AS Roma, w której barwach debiutował w lidze włoskiej oraz dla którego rozegrał 84 spotkania. Polak asystował przy bramce Giorgio Scalviniego i choć spędził na murawie 59 minut, to został oceniony jako jeden z najlepszych zawodników na boisku.


REKLAMA


Zobacz wideo Boruc o końcu kariery: Nikt o tym nie mówi, zwykłe wyniesie śmieci stało się problemem


Zalewski przebił się do podstawowego składu. "Ważne ogniwo"
Środowe starcie z Bolonią było dla Zalewskiego trzecim z rzędu, w którym trener Raffaele Palladino postawił na polskiego piłkarza od pierwszej minuty. I można śmiało powiedzieć, iż się po raz kolejny nie zawiódł. 23-latek był bardzo aktywny, a dodatkowo mógł zaliczyć kolejną asystę. Jednakże znakomite podanie skrzydłowego nie zostało skutecznie wykończone przez Edersona.
Zobacz też: Trump wyciąga ręce po Grenlandię. Takiej odpowiedzi się nie spodziewał
Bardzo dobre pierwsze 45 minut w wykonaniu Nicoli zostało zauważone w ocenach mediolańskiego dziennika "Il Giorno", który za ten występ przyznał mu ocenę 7 w skali 1-10, gdzie 1 to najgorsza nota, a 10 oznacza klasę światową. Dziennik tak podsumował grę urodzonego w Tivoli gracza: "Świetna pierwsza połowa jako ofensywny pomocnik, z kilkoma świetnymi okazjami. (Zalewski) staje się ważnym ogniwem w drużynie".


Zalewski atutem Atalanty w ataku
"L'Eco di Bergamo" poświęciło reprezentantowi Polski nieco więcej uwagi. W ich ocenie została podkreślona droga, jaką pokonał Nicola Zalewski, by stać się piłkarzem pierwszego wyboru w oczach trenera Palladino. "Czasami stajesz przed problemem, który potem przeradza się w szansę. Dotyczy to nieobecności Lookmana i Kossounou, która otworzyła drogę do powrotu Scalviniego – i to jakże wspaniałego powrotu – oraz 'odkrycia' Palladino, które uwolniło Zalewskiego od taktycznego dylematu bycia bocznym obrońcą, którym nie może być, i umieściło go tam, gdzie Zalewski staje się prawdziwym atutem: w ataku" - orzekł dziennik wydawany w Bergamo.


Atalanta z (miejmy nadzieję) Nicolą Zalewskim w składzie kolejne spotkanie rozegra w sobotę 10 stycznia. Do Lombardii przyjeżdża 12 w tabeli Serie A, Torino. Gospodarze będą chcieli odrobić część strat do czołówki, która może im dać szansę na grę w europejskich pucharach. W tej chwili ostatnie miejsce gwarantujące grę w kwalifikacjach Ligi Konferencji Europy zajmuje Como, które jest szóste z dorobkiem 33 "oczek". Atalanta po 19 kolejkach ma na koncie o 5 punktów mniej oraz o jeden rozegrany mecz więcej niż sąsiedzi z Como.
Idź do oryginalnego materiału