Portal Meczyki.pl wyliczył, iż Widzew Łódź wydał 13,2 mln euro na nowych zawodników w zimowym oknie transferowym. Wrażenie robi szczególnie kwota, jaką klub zapłacił za Osmana Bukariego (5,5 mln). Nikt wcześniej w polskiej lidze nie przeznaczył tylu pieniędzy na jedną transakcję. Do czterokrotnego mistrza Polski dołączyło siedmiu piłkarzy. Po wejściu Roberta Dobrzyckiego do klubu zapowiadano wzmocnienia, ale chyba nikt się nie spodziewał tego, iż dojdzie aż do tak dużej liczby transferów, biorąc także pod uwagę to, co działo się latem.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak piłkarze radzą sobie z hejtem? Łukasik: Najgorsze to, gdy przypną nam łatkę
Jovicević zachowuje spokój. Takie jest zadanie dla wszystkich
Dotychczas w parze ze wzmożoną aktywnością na rynku transferowym nie szły wyniki sportowe. Widzew co prawda dotarł do ćwierćfinału Pucharu Polski i zachowuje szansę na zdobycie trofeum, ale w PKO Ekstraklasie zajmuje piętnaste miejsce z dorobkiem dwudziestu punktów. To taka sama liczba "oczek", jaką ma znajdujący się w strefie spadkowej GKS Katowice.
w tej chwili drużynę prowadzi Igor Jovicević. To już trzeci trener Widzewa w tym sezonie. Chorwat otrzymał jakościowych zawodników w zimowym oknie transferowym, ale na ostatniej konferencji prasowej z wielkim spokojem podszedł do dużych wydatków.
- Widzew to wielki klub, który cały czas się rozwija. Chcemy zbudować hegemona, ale trzeba przejść przez proces. Zadaniem wszystkich jest, żeby udźwignąć presję oczekiwań. Należy mieć marzenia, ale pieniądze nie są gwarantem sukcesu. Liverpool wydał setki milionów funtów, a osiągnął gorszy wynik niż wcześniej. Pieniądze są na pewno ważne i mogą pomóc w osiągnięciu celu, ale nie są najistotniejsze - podkreślił.
Duża rywalizacja w Widzewie. "To napędza drużynę"
Jovicević przyznał, iż jest zadowolony z transferów, jakie przeprowadził klub. Na papierze bowiem potencjał drużyny zdecydowanie wzrósł.
- Każdy trener chce mieć w kadrze dwóch zawodników na każdej pozycji, bo to ważne dla rywalizacji. To napędza drużynę do dalszego rozwoju. Będę oczywiście miał problem z wyborem jedenastki, ale w trakcie rundy każdy będzie miał szansę na występy - dodał szkoleniowiec łodzian.
Czytaj także: Tak chcą zbudować wielką Wisłę. Ogłosili plan pięcioletni
Dotychczas Jovicević poprowadził Widzew w dziewięciu spotkaniach, biorąc pod uwagę również mecze Pucharu Polski. Czterokrotnie łodzianie zwyciężali, raz zremisowali i ponieśli cztery porażki. Pierwszy pojedynek po przerwie zimowej będzie dla Widzewa dużym wyzwaniem. Podopieczni Jovicevicia podejmą Jagiellonię Białystok (sobota, 31 stycznia o godz. 17:30).

1 godzina temu














