Wisła prowadziła w meczu Ligi Mistrzów już 20:14. Nagle zwrot

4 godzin temu
Kwadrans przed końcem meczu Orlen Wisła Płock prowadziła aż 20:14 w wyjazdowym meczu Ligi Mistrzów z HC Eurofarm Pelister. Wtedy gospodarze zdobyli aż pięć bramek z rzędu i zaczęły się emocje. Ostatecznie płocczanie wygrali 28:25.
Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock na gorącym terenie w Bitoli w Macedonii Północnej zagrali bez dwóch kołowych - Mirsada Terzicia oraz Abela Serdio. Obaj są kontuzjowani. Płocczanie w Macedonii Północnej walczyli, by zrobić kolejny krok w kierunku zajęcia trzeciego miejsca w grupie.

REKLAMA







Zobacz wideo Dlatego Tomasiak robi znak krzyża przed skokiem. Powiedział to przed kamerą



Wisła Płock wysoko prowadziła. Nagle problemy organizacyjne
Mistrzowie Polski w imponującym stylu zaczęli mecz, bardzo dobrze grali w obronie (pierwszego gola stracili dopiero w siódmej minucie). Duża też w tym zasługa nieźle dysponowanego bramkarza Torbjorna Bergeruda. W 20. minucie płocczanie dowodzeni przez świetnie grającego w ataku słoweńskiego rozgrywającego Mitję Janca (trzy gole i dwie asysty w kwadrans) prowadzili aż 9:4 i wtedy była kilkuminutowa przerwa spowodowana problemami z parkietem.






Po przerwie gospodarze zdobyli cztery gole z rzędu i wrócili do gry (8:9). Odpowiedź płocczan była jednak świetna, bo trafili cztery razy z rzędu.


- Płocczanie są zespołem o klasę, a być może choćby o dwie lepszym pod każdym względem organizacyjno sportowym. Na razie wszystko wygląda obiecująco i dobrze. Nie może być jednak zbyt dużo spokoju, bo gospodarze pokazali po tych problemach organizacyjnych, iż potrafią odrabiać straty - mówił komentator Eurosportu.
Płocczanie w 45. minucie prowadzili już 20:14 i wydawało się, iż jest praktyczne po meczu. Gospodarze pokazali jednak charakter i zdobyli aż pięć bramek z rzędu (19:20 w 49. minucie)! Wtedy ważne gole zdobyli dla gości Melvyn Richardson oraz Janc i znów uciszyli kibiców.



Po tej wygranej mistrzowie Polski umocnili się na trzecim miejscu w tabeli. jeżeli się na nim utrzymają, to w walce o ćwierćfinał rozgrywek zmierzą się z szóstym zespołem grupy A (w tym momencie jest na nim Sporting Lizbona).
Orlen Wisła Płock w następnej kolejce Ligi Mistrzów (26 lutego, godz. 20.45) zagra u siebie z broniącym trofeum Magdeburgiem.
Zobacz także: Ależ mecz Industrii w Lidze Mistrzów! Przegrywali już czterema golami


RK Eurofarm Pelister - Orlen Wisła Płock 25:28 (9:13)

Orlen Wisła Płock: Bergerud, Alilović - Janc 7, Fazekas 6, Richardson 5, Dawydzik 4, Susnja 1, Zarabec 1, Krajewski 1, Ilić 1, Szita 1, Daszek 1, Sroczyk, Samoila, Mihić, Kosorotow.

Tabela:

SC Magdeburg 11 meczów, 22 punkty, bramki: 373:309
FC Barcelona 11 meczów, 20 punktów, bramki: 363:300
Orlen Wisła Płock 11 meczów, 14 punktów, bramki: 331:325
OTP Bank-PICK Szeged 11 meczów, 10 punktów, bramki: 336:328
PSG 11 meczów, 8 punktów, bramki: 349:348
GOG Handbold 11 meczów, 8 punktów, bramki: 345:378
Eurofarm Pelister 11 meczów, 4 punkty, bramki: 280:338
RK Zagrzeb 11 meczów, 2 punkty, bramki: 295:346
Idź do oryginalnego materiału