Sytuacja kadrowa pilskiej Polonii stała się wręcz krytyczna. Do i tak już bardzo trudnej sytuacji zespołu, osłabionego kontuzją Matiasa Nielsena, doszły fatalne wieści o stanie zdrowia kolejnego zawodnika. William Drejer, który miał być jednym z filarów pilskiej ekipy, zmuszony był wycofać się z rywalizacji z powodu poważnej infekcji żołądkowej, która całkowicie odcięła go od sił i nie pozwala na powrót do pełnej sprawności.
Dla klubu z Piły to kolejny potężny cios w najmniej odpowiednim momencie. Przypomnijmy, iż zaledwie chwilę temu działacze musieli przekazać swoim kibicom druzgocącą wiadomość o złamanym obojczyku Matiasa Nielsena. Duńczyk doznał bolesnego urazu podczas meczu ligi szwedzkiej, co eliminuje go z jazdy na dłuższy czas. Jak się okazuje, potworny pech nie opuszcza obozu z Wielkopolski, bo z poważnymi problemami walczy teraz drugi z duńskich zawodników Polonii.
William Drejer w swoich mediach społecznościowych szczerze opisał dramat, z jakim mierzy się od kilku dni. Problemy rozpoczęły się już w piątek, jednak zawodnik – wykazując się wielką determinacją – mimo wysokiej gorączki i przyjmowanych silnych leków, zdecydował się wystartować w ligowym spotkaniu. Niestety, organizm brutalnie zbuntował się tuż po meczu, a nasilające się bóle brzucha i nudności zmusiły go do odwołania kolejnych startów.
– W poniedziałek czułem się znacznie lepiej, więc zgłosiłem gotowość do meczu w lidze szwedzkiej. Niestety, wczoraj znów poczułem się fatalnie, wróciły skurcze brzucha i mdłości. Wycofałem się zatem z dzisiejszej półfinału Indywidualnych Mistrzostw Danii. Nie ma sensu ścigać się z infekcją żołądkową. Mam nadzieję, iż po kilku dniach dodatkowego odpoczynku moje ciało wróci do równowagi. To dla mnie mega frustrująca sytuacja – wyznał rozgoryczony William Drejer.
Forza i determinacja zawodnika nie pomogły, a dla trenera Norberta Kościucha informacja o niedyspozycji Drejera to kolejny ból głowy. Polonia Piła, która po obiecującym starcie sezonu wpadła w głęboki kryzys i notuje serię trzech porażek z rzędu, traci swoich dwóch podstawowych zawodników w momencie, gdy każdy ligowy punkt jest na wagę złota.
Problemy zdrowotne Drejera oraz pauza połamanego Nielsena sprawiają, iż sztab szkoleniowy staje przed karkołomnym, wręcz niemożliwym wyzwaniem załatania dziury w składzie. Atmosfera wokół klubu staje się coraz bardziej napięta, a plaga absencji tylko potęguje wielki niepokój kibiców, którzy poważnie obawiają się o ligową przyszłość swojej drużyny.













