Wiemy już, co naprawdę czuł Draymond Green, będąc częścią plotek handlowych Giannisa Antetokounmpo Jeremy’ego Berena

1 dzień temu
Zdjęcie: Wiemy już, co naprawdę czuł Draymond Green, będąc częścią plotek handlowych Giannisa Antetokounmpo Jeremy’ego Berena


Przed ostatecznym terminem wymiany transakcji wyznaczonym przez NBA w zeszłym miesiącu Golden State Warriors należeli do nielicznych drużyn zainteresowanych – i mających amunicję – zawarcia kontraktu z gwiazdą Milwaukee Bucks, Giannisem Antetokounmpo.

Jednym ze mechanizmów, które Wojownicy mogli zastosować, aby transakcja Antetokounmpo zadziałała, było przekazanie kontraktu Draymonda Greena Milwaukee w celu wyrównania wynagrodzeń. Green spędził całą swoją karierę w Golden State i był integralną częścią czterech drużyn, które w latach 2015–2022 zdobyły mistrzostwo.

Jednak pozostał na miejscu, podobnie jak Antetokounmpo.

Oczekuje się, iż Warriors ponownie spróbują pozyskać Antetokounmpo tego lata, kiedy grecki dziwak będzie mógł ponownie agitować, aby opuścić drużynę Bucks, która wydaje się zmierzać donikąd. Jednak Green prawdopodobnie nie będzie częścią umowy, ponieważ otrzyma mandat za darmową agencję, jeżeli odrzuci opcję zawodnika na sezon NBA 2026-27.

Teraz wiemy, co czuł w stosunku do fanów Warriors, którzy nie mogli się doczekać wymiany go na rzecz Bucks.

„Dziękuję prawdziwym fanom Warriors, którzy tak nie czują” – powiedział Green w programie Freda VanVleeta „Niebaczny” podcast „Do tych, którzy tak myślą: byliście frajerami, zanim tu przybyłem. Pierdoleni, zimni, wiecznie przegrani!

Draymond Green z wiadomością dla fanów Warriors, którzy chcą, aby został sprzedany 😳

„Dziękuję prawdziwym fanom Warriors, którzy tak nie czują. Tym, którzy tak czują, byliście frajerami, zanim tu przybyłem. Pieprzonymi, wiecznie przegranymi! jeżeli tak mówisz, ma to dla mnie sens.… pic.twitter.com/0kjwf7uI7x

— NBA Courtside (@NBA__Courtside) 9 marca 2026 r

Chociaż Green zasygnalizował wówczas, iż będzie otwarty na możliwość zawarcia transakcji, gdy te drzwi się zamknęły, zamknęły się z hukiem.

Wydaje się, iż w tej chwili znacznie bardziej prawdopodobne jest, iż Green zakończy karierę w Warriors, jako część pozostałego rdzenia dynastycznego Stephena Curry’ego i głównego trenera Steve’a Kerra. A fanom Warriors, którym się to nie podoba… cóż, Green pokazał im, gdzie są drzwi.

Więcej aktualności z NBA:

Idź do oryginalnego materiału