Wiemy już, co Keon Coleman sądzi o komentarzach właściciela Bills, Terry’ego Peguli, wygłoszonych podczas szalonej konferencji prasowej Billy’ego Heyena

5 godzin temu
Zdjęcie: Wiemy już, co Keon Coleman sądzi o komentarzach właściciela Bills, Terry’ego Peguli, wygłoszonych podczas szalonej konferencji prasowej Billy’ego Heyena


Keon Coleman miał trudny drugi sezon w Buffalo Bills. Tak naprawdę nikt by temu nie zaprzeczył.

Jednak cała sprawa nabrała nowego tonu na początku tego tygodnia, kiedy właściciel Bills, Terry Pegula, przypisał wybór sztabowi trenerskiemu (na czele którego stał zwolniony Sean McDermott) i powiedział, iż ówczesny dyrektor generalny Brandon Beane (obecnie prezes ds. operacji piłkarskich) po prostu „był graczem zespołowym”, aby wybrać Colemana.

To nie sprawiało, iż bezpieczeństwo Colemana w Buffalo wydawało się świetne.

Ma jeszcze kilka sezonów kontraktu, ale spekulacje handlowe gwałtownie nabrały tempa.

Wygląda jednak na to, iż Coleman nie patrzy na to z taką troską.

Oto jak Joe Buscaglia i Tim Graham z The Athletic przedstawili stanowisko Colemana:

Po komentarzach Peguli, skutecznie zrzucających winę za wybór Colemana na sztab trenerski, a nie na Beane’a, dość mocno zaszkodziło to drużynie Billsów. Godna uwagi była próba naprawienia przez Beane’a tego, co Pegula powiedział później na tej samej konferencji prasowej. Ta sytuacja, przebieg drugiego sezonu Colemana i pojawienie się nowego głównego trenera stawiają pod znakiem zapytania, czy Coleman rozegrał swoją ostatnią porażkę dla Bills.

Źródło bliskie Colemanowi powiedziało Timowi Grahamowi z The Athletic, iż odbiorca nie zrozumiał komentarzy Peguli, ale gwałtownie je otrząsnął, nie prosił o wymianę i zachowuje się tak, jakby miał grać dla Bills w 2026 roku.

„Na początku był zaskoczony” – podało źródło – „ale po prostu poszedł i poćwiczył, przygotowując się do trzeciego roku”.

Coleman dowiedział się o zamieszaniu podczas wizyty u odbiornika Bills Tyrella Shaversa w rejonie Dallas, gdzie Shavers przeszedł operację kolana.

Mimo iż Coleman nie poprosił o wymianę od zespołu, który go powołał, można pomyśleć, iż Bills rozważą przeniesienie go poza sezonem w celu zmiany scenerii. W tym momencie, biorąc pod uwagę te komentarze, ich wpływ we wszelkich potencjalnych rozmowach handlowych prawdopodobnie się pogorszył. Byłoby niespodzianką, gdyby Bills mogli w tym momencie uzyskać znacznie więcej niż wybór w końcówce rundy lub zamianę picków w końcówce rundy.

Coleman jest atletycznie uzdolnionym skrzydłowym, mającym także wybitne doświadczenie w koszykówce, a podczas pierwszych dwóch sezonów w drużynie Bills od czasu do czasu zaliczał ważne mecze.

Jednak w tym roku wielokrotnie spóźniał się na spotkania, co skutkowało odsiadywaniem na ławce rezerwowych.

Trudno powiedzieć, czy Colemanowi uda się uporządkować sprawy poza boiskiem i czy pomoże to poprawić jego występy na boisku.

Bills niekoniecznie będą chcieli zrezygnować z wyboru w drugiej rundzie draftu zaledwie po dwóch sezonach, ale muszą także upewnić się, iż Josh Allen będzie miał w przyszłości wystarczająco dobrych zawodników. Czas pokaże, czy Coleman będzie pasował do tego obrazu, czy nie.

Więcej wiadomości z NFL:

Idź do oryginalnego materiału