
Walka byłych polityków na PRIME SHOW MMA 16 rozniosła się sporym echem. Zarówno Piotr Korczarowski, jak i Przemysław Czarnecki dali z siebie wszystko.
O ich pojedynku mówiło się już od wielu miesięcy. Finalnie byli posłowie trafili ze sobą do oktagonu, w którym stoczyli ze sobą intrygujący bój. W roli faworyta postrzegano raczej Piotra Korczarowskiego, który ma już za sobą debiut w oktagonie PRIME, natomiast mimo wszystko nikt całkowicie nie skreślał Przemysława Czarneckiego.
ZOBACZ TAKŻE: Jan Błachowicz dołączył do akcji łatwoganga. Ogolił się na łyso i obiecał rewanż z Teixeirą
Runda 1.
Agresywnie rzucił się na rywala Przemysław Czarnecki. Były poseł PiS atakuje rywala, zasypując go gradem ciosów, co prawda niezbyt technicznych, jednakże z pewnością silnych. Korczarowski zachował jednak chłodną głowę, natomiast brakuje aktywności. Czarnecki w dalszym ciągu przeważa, mocno bijąc na doły rywala, a także raz po raz celując w głowę przeciwnika. Po półtorej minuty tempo znacznie spowolniło – widać pierwsze oznaki zmęczenia u Czarneckiego, który jednak w dalszym ciągu jest aktywniejszy i raz po raz bombarduje rywala obszernymi uderzeniami. Piotr Korczarowski stara się odpowiadać, jednakże głównie cofa się, zdając się na defensywę. Być może jego zamiarem jest dać się wystrzelać ciut mniej doświadczonemu oponentowi, natomiast pierwsza runda z pewnością nie należała do niego.
Runda 2.
Ponownie presję narzuca Czarnecki, choć tym razem brakuje uderzeń z jego strony. Po dłuższej chwili znów szarżuje na rywala, który tym razem zdecydował się na bardziej konkretną odpowiedź ciosami prostymi. Piotr korzysta ze swojego zasięgu, unikając zamaczyste uderzenia Przemysława i raz po raz kłując prostymi. Tempo znacznie spowolniło i obaj panowie zaczęli trochę ciężej oddychać. Mimo wszystko wziąż jesteśmy świadkami ataków to z jednej, to z drugiej strony. Mocniej bije z pewnością Czarnecki, jednakże tym razem Korczarowski z pewnością nie odstawał tak jak w rundzie numer 1. Była to bardziej wyrównana odsłona, która z pewnością nie była najprostsza do punktowania dla sędziów.
Runda 3.
Tym razem Czarnecki nie wywiera presji, co podkreśla jego problem z kondycją. Korczarowski wygląda odrobinę świeżej, choć nie przeważa w pojedynku. Obie strony wyprowadzają podobną liczbę uderzeń, kąsając swojego rywala uderzeniami prostymi – Przemysław miesza ciosy na dół i głowę, z kolei Korczarowski głównie stara się bić w głowę niższego od siebie rywala, zdając się na swój znacznie lepszy zasięg. Były poseł PiS dobrze jednak skraca dystans, znajdując się raz po raz w półdystansie, w którym idzie mu troszkę lepiej. Kolejne obszerne overhandy Czarneckiego nie sięgają celu, z kolei Korczarowski zdołał pod koniec trafić jeszcze przeciwnika kolejnym prostym. Po 9 minutach ich dość widowiskowej batalii nadszedł czas na decyzję sędziowską.
Jednogłośną decyzją sędziowską co-main event gali PRIME SHOW MMA 16 wygrał Przemysław Czarnecki. Agresja, a przede wszystkim większa liczba celnych uderzeń byłego posła PiS okazały się być najważniejsze w konfrontacji z Przemysławem Czarneckim.

13 godzin temu




![Aljamain Sterling zdominował Zalala na UFC Vegas 116. Pokaz klasy byłego mistrza [WIDEO]](https://mma.pl/media/uploads/2026/04/Aljamain-Sterling-1.webp)









