Wielkie przebudzenie Świątek. Zwróciła uwagę na jedno

1 godzina temu
Iga Świątek podniosła się po przegranym 5:7 pierwszym secie meczu przeciwko Darii Kasatkinie. Polka kolejne odsłony wygrała 6:1, 6:0 i awansowała do ćwierćfinału turnieju WTA 1000 w Dosze. - Musiałam przystosować się do panujących tu warunków - mówiła po zakończonym starciu nasza tenisistka.
Iga Świątek o ćwierćfinał turnieju WTA 1000 w Dosze rywalizowała z rosyjską tenisistką reprezentującą od marca 2025 roku Australię, Darią Kasatkiną. Niekwestionowaną faworytką do triumfu była Polka, która dotychczas aż sześć razy pokonywała 28-latkę.

REKLAMA







Zobacz wideo Świątek zatrzymana przez Rybakinę w Australian Open! Czego zabrakło?



Niespodziewanie jednak pierwszy set padł łupem Kasatkiny, która zwyciężyła 7:5, choć przegrywała już 3:5. To była jej pierwsza wygrana partia ze Świątek od pięciu lat, co zwiastowało, iż reprezentantka Australii jest w dobrej dyspozycji.
Kolejna odsłona początkowo także była wyrównana. Jako pierwsza do przełamania doprowadziła nasza tenisistka, która następnie nie pozostawiła swojej rywalce żadnych złudzeń. Ostatecznie udało jej się wygrać seta wynikiem aż 6:1 i ustawić się w genialnej pozycji przed decydującą partią.


Kasatkina kompletnie posypała się w grze ofensywnej, co bez problemów wykorzystywała reprezentantka Polski. Świątek grała pewnie i skutecznie punktowała błędy rywalki. Przy wyniku 3:0 jednak Polkę dopadł kryzys formy, a po kolejnym nieudanym zagraniu padła na kolana. Na szczęście chwilę później druga rakieta świata odzyskała rytm i po trzech piłkach meczowych zwyciężyła 6:1.
- Nie było łatwo, ale cieszę się, iż odnalazłam rytm i poprawiłam swoje uderzenia w porównaniu do pierwszego seta. Warunki atmosferyczne panujące tutaj są dość wymagające i musiałam się do nich dostosować - skomentowała krótko po zakończonym spotkaniu Raszynianka.



Kolejną rywalką Igi Świątek na katarskich kortach będzie Greczynka Maria Sakkari, która w trzeciej rundzie pokonała reprezentantkę Francji Warwarę Graczewą 7:6(3), 6:0. Sakkari zajmuje 52. miejsce w rankingu WTA.
Zobacz też: Gauff nie wiedziała, co się dzieje! Największa sensacja w Dosze stała się faktem
Idź do oryginalnego materiału