
Organizacja Ice Cage Fighting na terenie Finlandii robi dobrą robotę – co widać po zapełnionej po brzegi 15 tysięcznej hali. W sobotę podczas siódmej edycji swoje ważne zwycięstwo odniósł nasz reprezentant Marcin Jabłoński.
Na wydarzeniu w Finlandii, a dokładnie w Tampere zobaczyliśmy start dwóch naszych reprezentantów. W klatce pojawił się także Bartosz Kwiatkowski, dla którego była to już kolejna walka na tej ziemi. Polak wraca tym razem na tarczy. ”Ufol” po niecałych dwóch minutach został zastopowany z rąk niepokonanego Brayana Aspegrena.
Oto fragment z ich starcia:
W main evencie po pas kategorii średniej sięgnął były zawodnik UFC – Andre Fialho. Dla zawodnika reprezentującego Portugalię była to bardzo ważna odbudowa po ostatnich dotkliwych przegranych. Fialho zaprezentował się z świetnej strony i w drugiej odsłonie odprawił z kwitkiem zawodnika publiczności – Olli Santalahti.
Warto tu wspomnieć o młodej zawodniczce z Finlandii – Sani Brännfors, która po bogatej karierze amatorskiej pokazuje się z świetnej strony i już niebawem może być o niej głośniej. Zaledwie 21-latka szybko, bo pod koniec pierwszej odsłony łokciami zakończyła pojedynek z byłą zawodniczką amerykańskiego giganta – Justine Kish. Warto zaznaczyć, iż Sani stoczyła dopiero trzeci zawodowy pojedynek. Niewątpliwie jest w tej dziewczynie duży potencjał.
ZOBACZ TAKŻE: UFC chce zrobić z niego gwiazdę. Dali mu walkę z policjantem na gali z McGregorem
Polak wygrywa na wyjeździe
Dużo lepsze wiadomości mamy z kolei po walce Marcina Jabłońskiego, który wraca szczęśliwy po gali ICF 7.
Reprezentant Arrachionu Olsztyn zaprezentował się z dobrej strony. Podopieczny Pawła Derlacza i Szymona Bońkowskiego po całym dystansie jednogłośną decyzją sędziów pokonał zawodnika publiczności – Aleksi Mantykivi, który na swoim koncie ma walki z naprawdę mocnymi rywalami. Fin przegrywał, ale w starciu z ostatnim pretendentem do pasa KSW – Madarsem Fleminasem czy obecnym zawodnikiem UFC, Masonem Jonesem.
Oto co napisano na oficjalnej stronie klubu po zwycięstwie Marcina.
W kapitalnym czyli „po swojemu” Marcin Jabłoński dominując rywala zapaśniczo, wygrywa jednogłośną decyzją sędziów na gali @icecagefighting w Finlandii. 15-tysięczna hala wypełniona po brzegi
. Czyżby to jakiś przedsmak Ameryki
? Gratulujemy determinacji, spokoju, chłodnej głowy i znakomitego rozczytania rywala
Polak po ważnym zwycięstwie także zabrał głos w mediach społecznościowych.
Finlandia
zdobyta. Walka wygrana przez pewną decyzję . Nokia arena 15tys osób – największa event na jakim walczyłem.
Po takim starcie wydaje się, iż Marcin Jabłoński może liczyć na kolejną ofertę ze strony wspomnianej organizacji.

1 godzina temu














