W pobycie młodego Ukraińca w ekipie Fogo Unii Leszno kluczową rolę odegrał Piotr Rusiecki. To właśnie on zaopiekował się nim i jego rodziną, podczas gdy w 2022 roku musieli opuścić swoją ojczyznę. Działaczowi już wcześniej dawano znaki, iż jest to ponadczasowy talent. Długo więc się nie zastanawiał i zdecydował na zaproponowanie mu angażu w zespole i konsekwentny, spokojny rozwój w strukturach wielokrotnego Drużynowego Mistrza Polski i narodowej kuźni talentów żużlowych.
Zaczął tak gwałtownie jak tylko mógł, bowiem już w wieku 17 lat zadebiutował w rozgrywkach U24 Ekstraligi, osiągając w 52 odjechanych biegach niesamowitą średnią 2,250 pkt./bieg. To przekonało działaczy, iż warto dać mu szansę w rozgrywkach seniorskich. Najpierw miało to miejsce w Opolu, gdzie pojechał jednak tylko w dwóch spotkaniach i powrócił do Leszna, które potrzebowało jego pomocy. Pierwsze starty nie były idealne, ale zebrał ważne doświadczenie i ogładę, która w przyszłości miała mu się zdecydowanie opłacić.
Po epizodzie w Opolu, nie opuścił już szeregów ekipy Wielkopolski, która coraz bardziej przekonywała się o jego talencie. Występował zarówno w PGE Ekstralidze, jak i w lidze U24. Zdecydowanie lepiej, jak można się łatwo domyślić, radził sobie w tych drugich rozgrywkach, gdzie do tej pory nie zszedł poniżej pułapu 2 punktów na bieg. W seniorskich rozgrywkach zdobywał z kolei kolejne szlify, a wyniki konsekwentnie szły w górę, co zdecydowanie popłaciło po spadku leszczynian do Metalkas 2. Ekstraligi.
Weryfikacja w 2025 roku, pełen gaz w 2026
Po dość niespodziewanym pobycie na zapleczu elity stało się jasne, iż Parnitskyi jest w pełni gotowy do rywalizacji z najlepszymi. Nawiązał bowiem w nich do swoich występów w U24 Ekstralidze osiągając kapitalną średnią 2,055 pkt./bieg, co dało mu miejsce zaraz za pierwszą dziesiątką. W pokonanym polu zostawił chociażby Toma Brennana, Keynana Rew czy Frederika Jakobsena. Jak na 19 lat to całkiem niezły rezultat i jasny przekaz ze strony ukraińskiego supertalentu, iż stać go na jeszcze więcej. Początek kolejnego sezonu 2026 potwierdził aspiracje i możliwości reprezentanta Ukrainy.
Jak do tej pory Fogo Unia Leszno odjechała dwa spotkania – z bardzo słabym Krono-Plast Włókniarzem Częstochową oraz aktualnym Drużynowym Mistrzem Polski – PRES Grupa Deweloperska Toruń. W pierwszym z nich nie znalazł pogromcy, zdobywając 13 punktów i 2 bonusy. Nieco gorzej było na Motoarenie, gdzie zapisał na swoim koncie 9 „oczek”. Pokazywał jednak dużą prędkość, dobre wyjścia spod taśmy i nieustępliwość, dzięki czemu na obecną chwilę plasuje się na drugim miejscu w tabeli najskuteczniejszych zawodników.
Jest więc ogromną wartością dodaną do zespołu, szczególnie, iż startuje jako junior, co daje duże pole manewru. W przypadku słabszej formy któregoś z seniorów, może on bez problemu wskoczyć w jego miejsce i nie odstawać poziomem. Można więc śmiało pokusić się o stwierdzenie, iż „Byki” mają w swoim zespole prawdziwą perełkę. Nazar Parnitskyi może i prawdopodobnie zapewni im udział w fazie play-off, jeżeli tylko utrzyma formę. A na razie nie zanosi się na to, aby miała się ona obniżyć.
Nazar Parnitskyi (Fogo Unia Leszno)


![Trzeba będzie nadrabiać – pierwszy wyścig Przyrowskiego w FREC [Live stream]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jan_Przyrowski_Zapowiedz_FREC_Red_Bull-Ring_2026_3-scaled-e1777064976143.jpg)








