Stelmet Falubaz Zielona Góra początku rozgrywek zdecydowanie nie może zaliczyć do zbytnio udanych. Powiedzieć, iż atmosfera w klubie od dłuższego czasu pozostawia wiele do życzenia to jakby nic nie powiedzieć. Konflikt z kibicami, zbyt wysokie ceny biletów ich zdaniem, nienajlepszy obecny wynik sportowy – to tylko kilka problemów, z którymi walczy zarząd. Do tego Grzegorz Walasek nieustannie musi zmagać się z problemami kadrowymi. We Wrocławiu trener nie mógł skorzystać z usług poobijanego Leona Madsena, a gdy Duńczyk zaczął wracać do zdrowia i zgłosił gotowość do startu w kolejnym meczu, poważnej kontuzji nabawił się Damian Ratajczak.
Falubaz Zielona Góra straci trenera?
W czwartek „Myszka Miki” poległa w domowym starciu z Bayersystem GKM-em Grudziądz. Problematyczna była między innymi nawierzchnia, która była daleka od doskonałej. Grzegorz Walasek bez ogródek przyznał, iż nie tak to miało wyglądać i bierze pełną odpowiedzialność za przygotowanie toru. W rozmowie pomeczowej użył jednak interesującego sformułowania.
– Chyba pomału będziemy kończyć moją przygodę z Zieloną Górą. Tor, który był przygotowany na Grudziądz totalnie mi nie wyszedł. Był przybliżony do pierwszego z dwóch treningów, ale nie wiem, dlaczego zaczął się rozsypywać. Dla mnie był niebezpieczny, dziurawy. Nie może się to więcej powtórzyć, ponieważ źle to wyglądało i z mojej strony mogę przeprosić zawodników, kibiców i ekstraligę, bo sprzedaliśmy słaby produkt – powiedział szkoleniowiec.
Czy piątkowe starcie z Orlen Oil Motorem Lublin było ostatnim na ławce trenerskiej 49-latka. Jak się okazuje, na poniedziałek zaplanowano spotkanie Rady Nadzorczej, na której podjęte zostaną ważne decyzje. Wtedy też okaże się czy zielonogórzanie zostaną bez trenera czy otrzyma kredyt zaufania. Sam Grzegorz Walasek przyznał, iż oddaje się do dyspozycji zarządu, aczkolwiek gdyby pozostał na stanowisku, to zadeklarował pomysł i plan, jak odbudować zawodników i poprawić sytuację w tabeli po tych trzech przegranych z rzędu spotkaniach ligowych.
– W poniedziałek spotykam się z Radą Nadzorczą, bo chcę im to powiedzieć i zadecydujemy, co będzie dalej. Oddaję się do dyspozycji zarządu. Falubaz Zielona Góra to jest marka. Możemy przegrać, ale po walce tak jak teraz z Lublinem, a to co było w czwartek to źle się z tym czułem. Mam już w głowie inną koncepcję na przygotowanie toru, także mam jeszcze zobowiązania wobec klubu i chciałbym je dopełnić, ale co będzie dalej to w poniedziałek zapadnie decyzja – tłumaczył trener.
Grzegorz Walasek



![Trzeba będzie nadrabiać – pierwszy wyścig Przyrowskiego w FREC [Live stream]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/04/Jan_Przyrowski_Zapowiedz_FREC_Red_Bull-Ring_2026_3-scaled-e1777064976143.jpg)







