Wieczysta próbowała skontaktować się z Michniewiczem. Peszko ujawnił szczegóły

1 godzina temu

Czesław Michniewicz znalazł się w kręgu zainteresowania Wieczystej Kraków. Sławomir Peszko ujawnił, iż próbował skontaktować się z byłym selekcjonerem reprezentacji Polski. Jednak jego telefon pozostał bez odpowiedzi.

Wieczysta i Czesław Michniewicz to połączenie, które mogło wzbudzić zainteresowanie kibiców. Z wypowiedzi Sławomira Peszki wynika jednak, iż sprawa nie dotarła choćby do etapu bezpośredniej rozmowy. Były reprezentant Polski opowiedział o swojej próbie kontaktu w Kanale Sportowym.

„Dzwoniłem do Czesława Michniewicza, ale nie odebrał, ani do mnie nie oddzwonił” – powiedział Peszko.

To krótka wypowiedź, ale pokazuje, iż nazwisko doświadczonego szkoleniowca nie pojawiło się przy Wieczystej zupełnie przypadkowo. Peszko podjął próbę nawiązania kontaktu. Natomiast na podstawie ujawnionych słów nie można stwierdzić, iż Michniewicz otrzymał konkretną propozycję pracy.

Telefon był, ale o negocjacjach nie ma mowy

W tej historii trzeba rozdzielić zainteresowanie potencjalnym kandydatem od rozmów dotyczących zatrudnienia. Telefon może otworzyć drogę do przedstawienia projektu i sprawdzenia dostępności trenera. Jednak sam w sobie nie oznacza jeszcze złożenia oferty, a tym bardziej ustalenia warunków współpracy.

Peszko nie zdradził w przytoczonej wypowiedzi, kiedy dokładnie próbował dodzwonić się do Michniewicza. Nie podał również szczegółów ewentualnej roli, którą chciałby z nim omówić. Dlatego trudno ocenić, jak zaawansowany był sam pomysł sprowadzenia szkoleniowca do Krakowa.

Co więcej, brak odpowiedzi nie jest jednoznaczny z odrzuceniem propozycji. Nie znamy przyczyny, dla której Michniewicz nie odebrał telefonu ani nie oddzwonił. Przypisywanie mu niechęci do pracy w Wieczystej byłoby więc wyciąganiem zbyt daleko idących wniosków.

Michniewicz był pomysłem, nie uzgodnionym wyborem

Najważniejszą informacją pozostaje zatem sama próba kontaktu. Ujawnienie jej przez Peszkę daje kibicom wgląd w jeden z rozważanych kierunków. Nie daje natomiast podstaw, aby przedstawiać byłego selekcjonera jako trenera bliskiego podpisania umowy.

Na razie historia sprowadza się do telefonu, który nie doprowadził do rozmowy. Choć nazwisko Michniewicza przyciąga uwagę, w przekazanym fragmencie nie ma informacji o dalszych krokach. Ewentualny powrót do tego tematu wymagałby przede wszystkim nawiązania kontaktu i poznania stanowiska samego szkoleniowca.

Idź do oryginalnego materiału