Widzew Łódź wydał ogromne pieniądze na wzmocnienia podczas zimowego okna transferowego. Na razie nie miało to najlepszego przełożenia na wyniki, bo Widzew wygrał jeden z pięciu meczów w Ekstraklasie - konkretnie 2:0 z Wisłą Płock. Aktualnie Widzew zajmuje przedostatnie miejsce w Ekstraklasie z 24 punktami i traci dwa punkty do Arki Gdynia, która jest tuż nad strefą spadkową. Brak natychmiastowej poprawy wyników może sprawić, iż niebawem pracę straci trener Igor Jovicević.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki o transferze Kapuadiego: To po prostu pokaz siły Widzewa. Ale przepłacili
Boniek mówi wprost o sytuacji Widzewa. "Poważny kandydat do spadku"
Zbigniew Boniek był gościem "Prawdy Futbolu" po zakończeniu 23. kolejki Ekstraklasy. Były prezes PZPN odniósł się do aktualnej sytuacji Widzewa w tabeli.
- Widzew jest dzisiaj poważnym kandydatem do spadku, o ile nie zmieni nastawienia, nie zacznie robić czegoś, iż będzie lepiej grał. Dzisiaj jak patrzysz na mecz Widzewa, to ci nie dają pewności, iż coś z tego może być. Co mecz inna drużyna i inni zawodnicy. W teorii wydawało się, iż Widzew wybrał dobrego trenera, ale to nie działa. Są takie momenty, iż może dobrze ci iść w Szachtarze Donieck czy Łudogorcu Razgrad, ale w takiej drużynie nie wygląda to tak, jak to być powinno - powiedział.
Boniek twierdzi, iż Widzew powinien się skupić na Ekstraklasie, a nie na Pucharze Polski.
- Ktoś z tej ligi musi niestety spaść. Widzew gra następny mecz z Lechem Poznań, a we wtorek grają w Pucharze Polski. Ja bym się bardziej skoncentrował na tym, by z ligi nie spaść. Nie ma dwóch zdań. jeżeli jutro wygrają w Katowicach, to droga do podniesienia Pucharu Polski na Stadionie Narodowym jest bardzo daleka. Trzeba być szalenie uważnym, jeżeli chodzi o to, co dalej z Widzewem. Czy tam widać jakieś światełko w tunelu, iż od jutra zacznie lepiej grać? To pytanie trzeba zadać trenerowi i piłkarzom - dodał były zawodnik Widzewa.
Zobacz też: Boniek ocenił szanse Polski w barażach do mundialu
Potem Boniek zwrócił uwagę na Osmana Bukariego, na którego Widzew wydał 5,5 mln euro, a do tej pory nie strzelił gola i nie zaliczył asysty.
- Jest duży chaos. Mi się wydaje, iż szukanie dzisiaj jednego winnego to jest za łatwo. Fascynuje mnie to, na jakiej zasadzie ktoś może uznać, iż taki zawodnik jest potrzebny. Nie chcę używać jakichś wielkich słów. Za Emilem Kornvigiem płakali wszyscy w Norwegii, a za Bukarim w Stanach Zjednoczonych nikt. Bukari sprawia takie wrażenie, iż nie wiadomo, czy on gra po prawej, czy po lewej stronie. Nie chciałbym go rzucać na stos - podsumował.
Widzew zagra z GKS-em Katowice w ćwierćfinale Pucharu Polski we wtorek o godz. 20:45.

2 godzin temu















![Dawid Tyszkowski: Z ciemnych wspomnień i miejsc [WYWIAD]](https://i.iplsc.com/-/000MF77Y072M185Y-C461.jpg)