Widzew Łódź wypchnął go do innego klubu. Teraz imponuje i jest jedną z kluczowych postaci

4 godzin temu

Samuel Akere nie sprawdził się w Widzewie Łódź. W listopadzie przestał grać, pojawiły się doniesienia o problemach poza boiskiem, a wiosną opuścił klub. Teraz, w Chorwacji, wygląda jak zupełnie inny piłkarz.

22-letni Nigeryjczyk dołączył do NK Osijek — i nie był jedyną osobą, która trafiła tam z Widzewa. Klub razem z Akerą zasilił zwolniony wcześniej z Łodzi Željko Sopić.

Osijek jednak przez długi czas zmierzał ku spadkowi, dopóki sytuacji nie odmienił nowy trener Tomislav Radotić. 44-latek poprowadził drużynę do trzech zwycięstw, dwóch remisów i jednej porażki — i wyciągnął ją ze strefy spadkowej na pozycję z siedmiopunktową przewagą nad ostatnim miejscem.

W tym odrodzeniu swój udział ma Akere. W ostatnim meczu z HNK Rijeka strzelił istotną bramkę — trzecią w Chorwacji. Widzew zapłacił za niego blisko 800 tysięcy euro i podpisał kontrakt do 2029 roku. W Łodzi pojawił się nowy zarząd i drożsi piłkarze — Akere stał się zbędny. W umowie widnieje opcja wykupu, więc jego los jest na razie nierozstrzygnięty.

Idź do oryginalnego materiału