Wiadomo, do jakiego klubu Ekstraklasy może trafić Paweł Dawidowicz! Jest potwierdzenie: „Jesteśmy po kontakcie”

4 godzin temu
Fot. Screen/ YouTube/ Hellas Verona Channel

Paweł Dawidowicz od dłuższego czasu pozostaje bez klubu, ale jego piłkarska przyszłość może wreszcie nabrać konkretnych kształtów. Niewykluczone, iż już wiosną zobaczymy go ponownie na boiskach Ekstraklasy – zainteresowanie jego usługami potwierdziła Pogoń Szczecin.

30-letni defensor ostatni oficjalny mecz rozegrał jeszcze w maju. Po zakończeniu przygody z Hellas Verona zdecydował się na kierunek bliskowschodni i podpisał kontrakt w Arabii Saudyjskiej. Ten etap kariery zakończył się jednak szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał – Dawidowicz wycofał się z projektu jeszcze przed formalnym ogłoszeniem transferu, uznając, iż warunki życia nie są odpowiednie dla jego rodziny.

Od tamtej pory były reprezentant Polski pozostaje bez pracodawcy, ale – jak się okazuje – nie brakuje chętnych na jego zakontraktowanie. Kilka dni temu pojawiły się spekulacje łączące go z Pogonią Szczecin, a teraz zostały one wprost potwierdzone przez wiceprezesa klubu, Tan Kesler.

– Tak, przyglądamy mu się. To solidny piłkarz i reprezentant kraju. Mamy w kadrze bardzo wielu obcokrajowców i zależy nam na zachowaniu odpowiednich proporcji – przyznał Kesler w rozmowie z Interia.pl, cytowany przez Przemysława Langiera.
– Jesteśmy po kontakcie, natomiast Paweł ma też inne opcje. najważniejsze będzie znalezienie kompromisu, bo on od pewnego czasu nie grał. Wyraził zainteresowanie Pogonią, ale na dziś jest za wcześnie, by mówić o konkretach – dodał działacz „Dumy Pomorza”.

Dla Pogoni byłby to transfer o dużym znaczeniu sportowym i wizerunkowym. Dawidowicz to zawodnik z bogatym zagranicznym CV – przed wyjazdem z Polski rozegrał 36 spotkań w Lechii Gdańsk, a później reprezentował m.in. rezerwy SL Benfica, VfL Bochum, Palermo FC oraz Hellas Verona.

Czy dojdzie do porozumienia? Na razie piłka jest po obu stronach. Pewne jest jedno: temat Pawła Dawidowicza w Szczecinie jest realny, a jego powrót do Ekstraklasy przestał być wyłącznie medialną plotką.

Idź do oryginalnego materiału