
Phil De Fries (29-6, 1 N/C) już w pierwszej rundzie odprawił Marcina Wójcika (22-11) w co-main evencie gali KSW 117. Stawką pojedynku był pas dywizji królewskiej
De Fries zajął środek klatki. Po kilkudziesięciu sekundach zagonił rywala pod siatkę i tam go przewrócił. Wójcik na chwilę się uwolnił i mocno trafił w klinczu. gwałtownie Anglik jednak ponownie zaciągnął go do parteru. Mistrz konsekwentnie pracował i znalazł się za plecami pretendenta. Wójcik próbował z tym walczyć, ale miał ogromny problem z siłą fizyczna Brytyjczyka. W końcu De Fries poddał Polaka duszeniem zza pleców już w pierwszej rundzie
De Fries v suchém triku, jak se dalo čekat a hotovo v 1.kole. Paradoxně je možná na škodu mít takového šampiona, ta divize vlastně stojí, protože pro něj nemají adekvátní soupeře. Vůbec nevím, koho mu chtějí dávat. Ani vítěz Vojčák Wrzosek nemají smysl #KSW117 pic.twitter.com/fkuGTHaEmh
— Pavel Trbušek (@PTrbusek) April 18, 2026Panowanie De Friesa na tronie dywizji królewskiej KSW trwa już osiem lat. Anglik po raz kolejny udowodnił, iż zasłużył na pseudonim „And Still”. Była to bowiem już jego czternasta obrona mistrzowskiego pasa największej polskiej organizacji MMA. W sumie De Fries przedłużył swoją niezwykle imponującą serię zwycięstw aż do siedemnastu.
Kto może stanowić wyzwanie dla angielskiego mistrza w KSW? Kolejne dominujące zwycięstwo De Friesa sprawiają, iż trudno sobie wyobrazić stratę jego tytułu.

1 tydzień temu

















