Poważna kontuzja stopy, do której doszło podczas pechowego finału drugiej rundy SGP2 w Łodzi, postawiła pod znakiem zapytania najbliższe tygodnie w karierze Nicolaia Heiselberga. Duńczyk po zderzeniu z Beau Baileyem uderzył w dmuchaną bandę i trafił prosto do szpitala, gdzie zdiagnozowano cztery złamania. – Świetnie zapowiadała się noc, ale niestety zakończyła się w najgorszy możliwy sposób. Miałem wypadek w ostatnim biegu i trafiłem do szpitala. Wstępne badania wykazały cztery złamania w stopie. Teraz czekamy na kolejne badania, które pomogą ustalić najlepszy sposób leczenia – przekazał wówczas utalentowany zawodnik za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Gdy zawodnik leczył uraz, w Krośnie szukali pilnego ratunku po zawirowaniach z Marcusem Birkemosem i słabszej dyspozycji Caspera Henrikssona. Działacze Cellfast Wilków postanowili zaryzykować i dopięli wypożyczenie 20-latka z Pres Grupa Deweloperska Toruń już po odniesieniu przez niego kontuzji. Pozyskanie lidera U24 Ekstraligi, który w barwach „Aniołów” wykręcił znakomitą średnią 2,674 pkt/bieg, od początku miało być kluczowym ruchem przed batalią o utrzymanie. O usługi obiecującego żużlowca mocno zabiegano również w Ostrowie Wielkopolskim, jednak to krośnianie ostatecznie przekonali go do przenosin na Podkarpacie.
Szybki powrót do zdrowia na start play-down
Dobre wieści z obozu „Wilków” nadeszły szybciej, niż zakładano. W poniedziałek Nicolai Heiselberg pojawił się na torze w Krośnie i odbył pierwszy pełnoprawny trening po przebytej kontuzji. Błyskawiczny powrót do sprawności oznacza, iż sztab szkoleniowy zyskuje potężny atut na starcie walki w fazie play-down, gdzie każdy punkt waży podwójnie. Atuty Duńczyka mogą okazać się kluczowym elementem w uzupełnieniu luki w formacji U24.
Odzyskanie sprawności przez młodego nabywcę daje menedżerom Watahy spore możliwości taktyczne. Zmiany w sztabie szkoleniowym, zakontraktowanie Mateja Zagara oraz gotowość Heiselberga sprawiają, iż krośnianie zyskują zupełnie nowe oblicze. Kibice z Podkarpacia liczą na to, iż powracający po urazie zawodnik z miejsca stanie się silnym punktem zespołu i dołoży istotną cegiełkę do udanego otwarcia kluczowej części sezonu.
Szansa na debiut i weryfikację formy na krośnieńskim owalu nadejdzie bardzo szybko. Już w najbliższą niedzielę Cellfast Wilki Krosno podejmą na własnym stadionie ekipę Moonfin Magnus Ostrów Wielkopolski w meczu o 5-6. miejsce. Zbieg okoliczności sprawił, iż rywalem gospodarzy będzie zespół, który jeszcze niedawno starał się o zakontraktowanie Duńczyka. Pierwszy bieg niedzielnego pojedynku zaplanowano na godzinę 15:15.















