Walka Jana Błachowicza odwołana. Szczery wpis legendy

3 godzin temu


To nie są dobre informacje. Niestety Jan Błachowicz nie wróci gwałtownie do klatki. Nie nastąpi to jak planowano dziewiątego maja w New Jersey. Polak zabrał głos w mediach społecznościowych.

Podczas numerowanej gali UFC 328 miało dojść do natychmiastowego rewanżu byłego mistrza UFC z Bogdanem Guskovem. W pierwszej walce po pełnym dystansie został ogłoszony remis. Warto zaznaczyć, iż pod koniec Błachowicz był bliski zakończenia pojedynku przed czasem, ale zabrakło czasu i trochę szczęścia.

W tej sytuacji reprezentant Uzbekistanu czeka na nowego przeciwnika. Nie wiemy jednak czy UFC znajdzie zastępstwo, a może przeniesienie występ Bogdana na inną galę – dalsze informacje w tej sprawie wkrótce.

Tym samym w karcie gali w Stanach Zjednoczonych zobaczymy występ tylko jednego naszego reprezentanta. Mowa o Mateuszu Rębeckim, który będzie chciał wrócić na odpowiednie tory, a wyzwanie łatwe nie będzie, bowiem rywalem doświadczony klubowy kolega – Grant Dawson.

ZOBACZ TAKŻE: „Dana White mnie kocha”. Oleksiejczuk reaguje na krytykę po ogłoszeniu jego walki w UFC

Jan Błachowicz kontuzjowany

Walka rewanżowa pomiędzy Janem Błachowiczem, a Bogdanem Guskovem nie dojdzie do skutku w maju.

Były mistrz UFC w wadze półciężkiej zabrał głos w mediach społecznościowych. Polak zdradził, iż doznał poważnej kontuzji podczas ostatniego sparingu. W tej sytuacji nie będzie w stanie zawalczyć już dziewiątego maja.

Indyk myślał o niedzieli, a w sobotę łeb mu ścięli.

Za tydzień miałem być już w Stanach, a jednak plany musiały ulec zmianie. Wk*******e maksymalne. Sparing, ostatnia runda, niefortunna pozycja i kopnięcie w kolano. Poszła łąkotka.

Plan i cel były jasne, dlatego rozczarowanie jest ogromne. To nie koniec! Już działam, żeby jak najszybciej wrócić. Wrócić i skończyć na moich zasadach.

Glover Teixeira już drugi raz nie jest mi dane spotkać się na Twojej macie Do trzech razy sztuka!

Widzimy się niebawem!

Oss

#LegendaryPolishPower

W ostatnim czasie w wadze półciężkiej zawodnicy na szczycie nie mają szczęścia jeżeli chodzi o kontuzje. Takiej też doznał nowy mistrz Carlos Ulberg. Zawodnik z Nowej Zelandii w czasie starcia z Jiri Prochazką doznał poważnego urazu. Mimo wszystko wykorzystał zachowanie Czecha w klatce i gwałtownie zakończył pojedynek efektownym nokautem.

W main evencie tego wydarzenia do pierwszej obrony pasa w wadze średniej stanie niepokonany Khamzat Chimaev. ”Borz” skrzyżuje rękawice z Seanem Stricklandem.

Idź do oryginalnego materiału