W Portugalii oszaleli na punkcie Pietuszewskiego! Tak go nazywają

2 tygodni temu
"Nowy ulubieniec Porto", "Ma ponadprzeciętny talent", "Reprezentacja Polski - to tylko kwestia czasu" - to tylko niektóre z pochwał, które płyną z portugalskich mediów pod adresem Oskara Pietuszewskiego.
Oskar Pietuszewski jest bez wątpienia bohaterem hitowego transferu z udziałem Polaka w tegorocznym, zimowym okienku transferowym. 17-letni skrzydłowy, jeden z najlepszych naszych zawodników młodego pokolenia, podpisał umowę z gigantem z Portugalii - FC Porto.


REKLAMA


Zobacz wideo Tajemniczy sponsor Wieczystej nie lubi rozgłosu. "To jest jego zabawka"


Portugalczycy zachwyceni Pietuszewskim
Portugalskie media zachwycają się transferem Oskara Pietuszewskiego.
"Wielkie oczekiwania wiązane z tym młodym człowiekiem. Pietuszewski, nowy ulubieniec Porto Reprezentacja? To tylko kwestia czasu" - to tytuł z portalu zerozero.pt.
"Wysoka inwestycja, rzędu 10 milionów euro, a także klauzula odstępnego ustalona na 60 milionów euro, sugerują, iż klub wierzy w jego potencjał i może rozważyć bardziej ostrożne zarządzanie wysiłkiem najczęściej wykorzystywanych zawodników" - pisze dziennikarz Miguel Freitas.


Portal cytuje też słowa Ediego Semedo i Tomasa Silvy, byłych piłkarzy Jagiellonii Białystok, którzy występowali razem z Pietuszewskim.


- Kiedy debiutował, miał zaledwie 16 lat, ale prezentował zupełnie inną bezczelność niż jego rówieśnicy. Było oczywiste, iż jest bardzo niekonwencjonalnym skrzydłowym, silnym w sytuacjach jeden na jeden i z dobrym dryblingiem. Jest bezkompromisowy, nie boi się stawić czoła rywalowi. Często brzmi to jak banał, gdy mówimy o młodych sportowcach, ale w jego przypadku to prawdziwa prawda. Przede wszystkim to zawodnik o wielkiej klasie - przyznał Edi Semedo.
- Pracowaliśmy razem przez cały sezon i było jasne, iż ma ponadprzeciętny talent. Jest bardzo nieobliczalny i to może zrobić różnicę. choćby jeżeli spudłuje za pierwszym lub drugim razem, spróbuje za trzecim i czwartym - dodał Tomas Silva.
"Pietuszewski, niezwykle pożądany w tym zimowym oknie transferowym, był łączony z kilkoma mocnymi klubami, ale ostatecznie wybrał FC Porto. Czy to była słuszna decyzja?" - zastanawia się dziennikarz. Zadaje też takie pytanie swoim rozmówcom.
- To był dobry wybór, choćby jeżeli nie znam wszystkich opcji, jakie miał. Stopniowo będzie rozumiał wielkość FC Porto. W tej chwili jest wiele opcji dla skrzydłowych, ale skoro zainwestowali 10 milionów euro, to nie bez powodu. Początkowo może być wykorzystywany jako zmiennik. Będzie musiał walczyć o swoje miejsce, co będzie trudne. FC Porto przeżywa świetny okres i czasami trudno jest zmienić zawodników, którzy już tam grają. Moim zdaniem to transfer planowany na przyszłość - przyznał Semedo.


- 17-latkowi nie będzie łatwo wywalczyć sobie miejsce w składzie ze względu na silną konkurencję. Mimo to, jeżeli dostanie szansę, wykorzysta ją, aby pokazać swoje umiejętności. To od trenera zależy, czy w pełni wykorzysta jego atuty. Potrafi być decydujący w trudniejszych meczach, gdy drużyna potrzebuje kogoś, kto zrobi różnicę. Przede wszystkim musimy zrozumieć, iż mówimy o 17-latku, który jest na wczesnym etapie kariery. Nie pozostało kompletnym zawodnikiem, ma wiele do poprawienia, zwłaszcza jeżeli chodzi o finisz w ostatniej tercji boiska. On o tym wie. jeżeli okażą mu cierpliwość i skupią się na tych aspektach, może stać się poważnym zawodnikiem. Jego potencjał jest ogromny - dodał Silva.
Zobacz także: Wszystkie oczy na Lewandowskiego. Hiszpanie wprost. "Został zepchnięty"
Według Semedo powołanie Pietuszewskiego do seniorskiej reprezentacji Polski to tylko kwestia czasu.
- jeżeli utrzyma regularność, jaką prezentował w Jagiellonii, wierzę, iż wskoczy na jeszcze wyższy poziom. Reprezentacja? To tylko kwestia czasu, zwłaszcza iż jest w fazie odnowy. Oskar jest już podstawowym zawodnikiem w kadrze do lat 21, mimo iż ma zaledwie 17 lat. Przeskoczył już wiele etapów dzięki swojemu potencjałowi i świetnej grze. Fakt, iż ma u boku Bednarka i Kiwiora, też pomoże mu w tej podróży, przynajmniej na tym etapie - przyznał Semedo.


Pietuszewski w tym sezonie dla Jagiellonii zagrał 31 spotkań, zdobył trzy gole i miał dwie asysty. W sumie jego bilans dla klubu z Białegostoku to: 54 mecze, cztery gole i trzy asysty.
Idź do oryginalnego materiału