W Portugalii już wiedzą ws. transferu Pietuszewskiego. Jedno rzuca się w oczy

2 godzin temu
W ostatnich dniach niemal pewny transfer Oskara Pietuszewskiego do FC Porto stanął pod znakiem zapytania. Pojawia się coraz więcej niezgodności między liderem ligi portugalskiej a Jagiellonią Białystok. W tamtejszych mediach pojawiają się informacje dotyczące konkretnych powodów wstrzymania rozmów. Już nie chodzi tylko o wyjazd 17-latka na obóz treningowy Smoków, problemów jest znacznie więcej.
Od miesięcy realizowane są rozmowy o przyszłym transferze Oskara Pietuszewskiego. Młodzieżowy reprezentant Polski przyciągnął uwagę wielu czołowych europejskich klubów. W ostatnich dniach wydawało się, iż skrzydłowy zamieni Białystok na Porto.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki nie certoli się w sprawie Legii: Klub się totalnie skompromitował



Sprawa jednak się skomplikowała. Dzisiaj rano przekazywaliśmy, iż rozmowy między działaczami Porto a Jagiellonii utknęły w martwym punkcie. "Porto rzekomo chce, by Polak przyjechał do nich na obóz treningowy, ale najwidoczniej ze strony białostockiej ekipy takiego pozwolenia nie ma" - informowała Agnieszka Piskorz.


Oskar Pietuszewski nie trafi do Porto?
Teraz nowe informacje w sprawie podaje portugalska A Bola. Z informacji dziennika wynika, iż powodów załamania rozmów jest kilka. Po pierwsze, Porto nie jest w stanie zapłacić żądanej przez Jagiellonię kwoty około 11 mln euro. Białostoczanie nie mają zamiaru obniżać ceny, co już jest poważną przeszkodą na drodze do przeprowadzenia transferu.
Zobacz też: Były reprezentant Polski wydał wyrok ws. baraży. Szokujące słowa
Ważnym aspektem jest wysokie zainteresowanie Pietuszewskim ze strony innych europejskich klubów. Od długiego czasu mówiło się, iż wśród nich są między innymi FC Barcelona, Bayern Monachium, czy też zespoły Premier League takie jak Arsenal, Chelsea czy Manchester City. Porto wyszło na prowadzenie w walce o podpis 17-latka, ale załamanie rozmów może oznaczać powrót do negocjacji innych klubów.



FC Porto szuka w Barcelonie?
Co więcej, FC Porto aktywnie szuka innych opcji. Dwa dni temu kataloński Sport poinformował, iż Roony Bardghji wzbudza zainteresowanie na rynku, a jedną z opcji jest transfer właśnie do lidera ligi portugalskiej. Szwedzki skrzydłowy pełni rolę rezerwowego w Barcelonie. Wystąpił w zaledwie ośmiu meczach, rozgrywając mniej niż 250 minut.


Komplikacje w sprawie transferu do FC Porto nie oznaczają jednak, iż Pietuszewski w Jagiellonii zostanie. Lista klubów, którym zaimponowała jego gra w Ekstraklasie, Lidze Konferencji czy młodzieżowej reprezentacji Polski, jest długa.
Idź do oryginalnego materiału