W Belgii piszą wprost po decyzji Świątek ws. Fissette'a. "Kozioł ofiarny"

2 godzin temu
Temat zwolnienia Wima Fissette'a poruszył cały świat. Piszą o tym również w Belgii, ojczyźnie trenera. Portal dhnet.be ocenił wprost, iż szkoleniowiec stał się "kozłem ofiarnym" niepowodzeń Igi Świątek. Gdzie więc leży prawdziwy problem? Dziennikarze błyskawicznie go wskazali. I wymienili jedno nazwisko.
W poniedziałkowe popołudnie Iga Świątek spuściła prawdziwą bombę na tenisowy świat. "Po wielu miesiącach wspólnej pracy z trenerem Wimem Fissettem podjęłam decyzję o tym, iż pójdę inną drogą" - napisała w mediach społecznościowych. Tak poinformowała o rozstaniu ze szkoleniowcem. "Kojarzycie ten cytat 'cygan zawinił, a kowala powiesili'. Wim Fissette został kozłem ofiarnym całej sytuacji. Tylko nie jej trener odpowiadał za jej przygotowanie mentalne" - pisał Mateusz Ligęza z Radia Zet. I jego opinia w sprawie zwolnienia trenera nie była odosobniona.

REKLAMA







Zobacz wideo Świątek sprzeciwia się rewolucji w tenisie. Sabalenka uważa inaczej



Belgowie nie mają wątpliwości ws. Fissette'a. "Kozioł ofiarny"
Opinią w sprawie podzieliły się również belgijskie media. Portal dhnet.be również jest zdania, iż Fissette jest poszkodowanym w tej sytuacji. "Oto dlaczego Belg został kozłem ofiarnym w sprawie, na którą nie ma wpływu" - czytamy w tytule. Zdaniem redakcji, to nie trener był powodem słabych wyników Świątek w ostatnich miesiącach, a coś innego. Widoczny jest bowiem problem mentalny, z którym walczy tenisistka. A przecież trener odpowiadał głównie za aspekt sportowy.


"Choć decyzja Polki zdziwiła społeczeństwo, pojawiły się pewne sygnały ostrzegawcze. Słabe wyniki nie są jedynym problemem. Ostatnio między tenisistką a jej sztabem panowało wyraźne napięcie. W sztabie znajduje się wszechobecna psycholog Daria Abramowicz, która jest najgłośniejsza na trybunach. I faktycznie, aktualne problemy byłej pierwszej rakiety świata mają przede wszystkim podłoże psychiczne" - zaznaczyli dziennikarze. "Krótko mówiąc: czy sama zmiana szkoleniowca rozwiąże problemy Polki, jeżeli prawdziwa przyczyna problemu pozostanie niezmieniona?" - zastanawiali się.
Dziennikarze zwrócili również uwagę na fakt, iż Świątek pożegnała trenera "w dość melancholijnym" wpisie. "W tenisie, podobnie jak w futbolu, gdy nie ma oczekiwanych wyników, szkoleniowiec płaci za to cenę. Przypadek Polki nie jest tutaj wyjątkiem" - zaznaczyła od razu redakcja. Jak stwierdziła, choćby triumf w Wimbledonie, na nawierzchni, która była największą piętą achillesową Świątek, nie pomógł Fissette'owi zachować pracy. "Marzenie, które nie wystarczyło, by uratować posadę Belga" - czytamy.
Zobacz też: Wim Fissette nie dał Idze Świątek przewagi, na jaką liczyła.



To oni mogą zastąpić Fissette'a w sztabie Świątek
Kto zostanie nowym trenerem Świątek? Trudno powiedzieć. Menadżerka Polki zapowiedziała, iż tę decyzję przekaże sama tenisistka. W gronie potencjalnych kandydatów wymienia się wiele nazwisk. Marek Furjan przedstawił dwa z nich, o których najgłośniej mówi się w kuluarach. To Juan Carlos Ferrero i Carlos Rodriguez, którzy w przeszłości mieli okazję prowadzić m.in. Carlosa Alcaraza czy Justine Henin, a więc prawdziwe legendy.
Idź do oryginalnego materiału