Niedzielny pojedynek reprezentacja Polski stoczy z Islandią. Rywale wczoraj przegrali z Belgami i są w niekorzystnej sytuacji - zrobią wszystko, by sportową złość przekuć w motywację.
HISTORIA: To trzeci występ wyspiarzy na turnieju tej rangi. Poprzednich EuroBasketów nie mogą zaliczyć do udanych, gdyż dwukrotnie zostali sklasyfikowani na ostatnim, 24. miejscu (2015 i 2017). Tegoroczna impreza to jednak zupełnie inna sytuacja - ekipa już w kwalifikacjach udowodniła bowiem, iż może być niewygodnym rywalem. Dość powiedzieć, iż Islandczycy pokonali faworyzowanych Włochów czy Turków - ostatecznie z bilansem 4:2 wyszli z grupy z 2. pozycji.
PRZYGOTOWANIA I TURNIEJ: Drużyna rozegrała pięć sparingów. Wprawdzie wygrała tylko raz (z Portugalią 83:79), ale można odnieść wrażenie, iż nie chciała odsłonić wszystkich kart. Na inaugurację EuroBasketu zespół postawił się mocnemu Izraelowi. W pierwszej połowie walczył jak równy z równym - po przerwie ekipa nie odpowiedziała jednak z intensywnością. Pozostawiła po sobie natomiast dobre wrażenie. W pojedynku z Belgami nie brakowało dramaturgii. Islandczykom zabrakło wykończenia - w czwartej kwarcie przegrali 12:23, a w ostatecznym rozrachunku 64:71. Teraz nie mają już marginesu błędu.
GWIAZDA: Największą uwagę przyciąga Martin Hermannsson. Nie ma co się dziwić - wystarczy spojrzeć w CV obwodowego. Wiele lat w EuroCup oraz Eurolidze. ALBA Berlin, potem kilka sezonów broniąc kolorów Valencia Basket, a następnie powrót na znaną, niemiecką ziemię. Intrygującym zawodnikiem jest Elvar Fridriksson. Islandczyk kilka tygodni temu podpisał kontrakt z Anwilem Włocławek i niedługo będzie biegał po polskich parkietach. Rozgrywający również występował na wysokim poziomie - rok temu był najlepszym podającym FIBA Europe Cup, w dorobku ma również tytuł MVP ligi litewskiej (2021). Pod koszem trzeba uważać na Tryggviego Hlinasona. Środkowy przez osiem ostatnich sezonów bronił kolorów klubów z Hiszpanii. Zaliczył mocne wejście w EuroBasket, więc przed centrami KoszKadry sporo pracy.
HEAD TO HEAD: Islandczycy są doskonale znani reprezentacji Polski, wszak obie ekipy mierzyły się ze sobą na początku sierpnia. Biało-Czerwoni wygrali po emocjonującym pojedynku 92:90. Pierwsze skrzypce grali wtedy Andrzej Pluta, Aleksander Balcerowski i Dominik Olejniczak (kolejno 18, 16 i 16 oczek). Trzymamy kciuki, by tym razem emocji było mniej, ale rezultat znów pozytywny dla Biało-Czerwonych!
CYTAT: - Islandia to drużyna, który lubi grać szybką koszykówkę, opartą na akcjach penetracyjnych. Szukają dzięki temu przewag - rozrzutów czy podań do centra, Tryggviego Hlinasona. Dwoma motorami napędowymi są Elvar Fridriksson i Martin Hermannsson. Pierwszy gra dużo z piłką, wykorzystuje akcje pick&roll oraz penetracyjne, rozrywa szyki obronne przeciwników. Podobnie mają się sprawy w przypadku drugiego z wspomnianych przeze mnie graczy. Hermannsson to zawodnik, który poprzednie lata spędził w ALBIE Berlin, dotychczas występującej w Eurolidze. Obaj świetnie kreują grę dla naszych rywali, trzeba zwrócić na to szczególną uwagę. Celem będzie powstrzymanie Fridrikssona i Hermannssona - nie mogą złapać rytmu. Nie chcemy im pozwolić na tworzenie sytuacji dla siebie ani kolegów.
Musimy być gotowi do tego spotkania pod względem fizycznym. Graliśmy dwa wymagające mecze, wczoraj skończyliśmy bardzo późno. Islandia występowała natomiast o godz. 14:00, miała czas na regenerację. Potrzeba nam dużo jakości od każdego zawodnika, który wyjdzie na parkiet - mówi asystent trenera, Andrzej Urban.
MIEJSCE I CZAS: Spodek w Katowicach. Niedziela 31 sierpnia o godz. 20:30. Transmisja telewizyjna w TVP Sport.
Terminarz spotkań reprezentacji Polski podczas EuroBasketu 2025:
niedziela 31.08, godz. 20:30 | Polska - Islandia
wtorek 2.09, godz. 20:30 | Francja - Polska
czwartek 4.09, godz. 20:30 | Polska - Belgia
EuroBasket, czyli mistrzostwa Europy w koszykówce, to turniej rozgrywany cyklicznie od 1935 roku. Największym sukcesem Biało-Czerwonych na tej imprezie był srebrny medal zdobyty w 1963 roku we Wrocławiu. Po raz ostatni EuroBasket w naszym kraju był rozgrywany w 2009 roku (z fazą finałową w Katowicach). Podczas mistrzostw Europy w 2022 roku zespół prowadzony przez trenera Igora Milicicia zajął czwarte miejsce.
Historyczna i pełna wielkich sportowych wspomnień hala Spodek w Katowicach będzie gościła najlepszych zawodników na Starym Kontynencie od 28 sierpnia od 4 września 2025 roku. Bilety na mecze z udziałem Polaków w EuroBaskecie 2025 są dostępne w serwisie eBilet.pl