Derby Madrytu przyniosły kibicom sporo emocji. Real wyszedł na prowadzenie już w drugiej minucie za sprawą przepięknego gola Fede Valverde z rzutu wolnego, a następnie podwyższył je dzięki dobremu wykończeniu Rodrygo. Wynik na 2:1 ustalił Alexander Sorloth. Tym samym "Królewscy" zameldowali się w finale Superpucharu Hiszpanii, w którym zmierzą się z FC Barceloną.
REKLAMA
Zobacz wideo Boruc szczerze o Josue: Jest bardzo złożony. To wyjątkowa postać
Simeone dolał oliwy do ognia. "Chcą wyrzucić cię z klubu"
Emocje dotyczyły jednak nie tylko wydarzeń boiskowych. Dwóch panów o trudnych charakterach i atmosfera derbowego meczu o stawkę - te czynniki stworzyły prawdziwą mieszankę wybuchową. W trakcie spotkania dwukrotnie zawrzało na linii Diego Simeone - Vinicius Junior, a hiszpańskie media zdradziły, o co poszło.
W drugiej połowie brazylijski skrzydłowy grał bliżej ławek rezerwowych. To dało argentyńskiemu szkoleniowcowi pole do popisu, które postanowił wykorzystać. W pewnym momencie "Cholo" nie spodobało się, iż Vinicius spogląda w jego kierunku i poskarżył się sędziemu technicznemu. To jednak mu nie wystarczyło i postanowił dolać oliwy do ognia.
"Paco Gonzalez, komentujący to spotkanie w "Tiempo de Juego" powiedział w trakcie transmisji, iż istnieje nagranie od "Movistar Plus+", na którym wyraźnie widać, jak Argentyńczyk zwraca się do zawodnika Realu Madryt, mówiąc: "Florentino (Perez - red.) chce cię wyrzucić z klubu. Zapamiętaj, co ci mówię" - czytamy na łamach dziennika "Marca".
W tym momencie do akcji wszedł arbiter techniczny, Victor Garcia Verdura, który poprosił Simeone, aby się uspokoił i opanował. Ale to nie był koniec spięć pomiędzy trenerem "Atleti" a piłkarzem "Królewskich".
"Słuchaj gwizdów". Vinicius nie wytrzymał
W 81. minucie Xabi Alonso zdecydował się zmienić Viniciusa i wpuścić w jego miejsce Ardę Gulera. Brazylijczyk, podobnie jak w poprzednich meczach, opuszczał murawę w akompaniamencie gwizdów własnych kibiców. "Cholo" nie próżnował i postanowił raz jeszcze zaognić sytuację, mówiąc zawodnikowi Realu, aby uważnie nasłuchiwał. Vini odparł krótkim "zamknij się" i otrzymał żółtą kartkę.
"Marca" wskazała również na zachowanie Simeone z końca pierwszej połowy. Wówczas Argentyńczyk, który prowadzi Atletico od 2011 roku, wezwał do siebie... Daniego Carvajala. Kapitan Realu Madryt nie brał udziału w tym spotkaniu, ale "został ostrzeżony przed zachowaniem kolegi z zespołu".
Ostatnie tygodnie nie są usłane różami dla Viniciusa Juniora. Brazylijski skrzydłowy ostatni raz trafił do siatki w październiku, dwukrotnie pokonując bramkarza Villarrealu. Od tamtego momentu dołożył zaledwie po dwie asysty w lidze i w Lidze Mistrzów. Coraz głośniej mówi się o jego potencjalnym odejściu z klubu ze stolicy Hiszpanii. Chętna na jego ściągnięcie ma być londyńska Chelsea.
Zobacz też: Nie do wiary, ile chcą wyłożyć za Viniciusa. To jakiś kosmos

18 godzin temu














