Robert Lewandowski nie wystąpił w półfinale Superpucharu Hiszpanii z Athletikiem Bilbao, ale rywalizację z Realem Madryt rozpoczął w wyjściowym składzie FC Barcelony. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy Polak odwdzięczył się trenerowi za zaufanie i ładnym technicznym strzałem pokonał Thibaut Courtois, dając swojej drużynie prowadzenie 2:1. 120 sekund wcześniej do siatki "Blaugrany" trafił Vinicius.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki mocno o Lewandowskim: Tiki-taka kończyła się niestety na Robercie
Bohaterem spotkania był jednak Raphinha. To on rozpoczął i zakończył strzelanie w Dżuddzie [dla "Królewskich" gola zdobył jeszcze Gonzalo Garcia - red.]. Podopieczni Hansiego Flicka wygrali 3:2 i do kraju wrócili z pierwszym w okresie trofeum. Przed nimi jeszcze gra na trzech frontach - w La Lidze, Lidze Mistrzów i Pucharze Króla.
Lewandowski zrobił to Viniciusowi
Na boisku jak zwykle przy okazji El Clasico iskrzyło. W pewnym momencie doszło do żywej dyskusji pomiędzy Brazylijczykami - Viniciusem i Raphinhą. Napięcie w dość osobliwy sposób rozładował Lewandowski, który podszedł od tyłu do gwiazdora Realu i... pociągnął go za ucho. "Vini" odwrócił się w stronę Polaka, ale nie miał do niego żadnych pretensji.
Robert Lewandowski w tym sezonie często rozpoczyna mecze na ławce rezerwowych, dlatego jego obecność w podstawowym zestawieniu na El Clasico była pewnym zaskoczeniem. Polak ma w tym sezonie już 10 goli i dwie asysty, a na murawie spędził kilka ponad tysiąc minut.
W weekend Barcelona wróci do ligowych obowiązków. W najbliższej kolejce zagra na wyjeździe z Realem Sociedad San Sebastian. Real zaś po porażce w Superpucharze rozstał się z trenerem Xabim Alonso. Drużynę w starciu z Levante poprowadzi Alvaro Arbeloa.

2 godzin temu














