Tor w Szanghaju zdaje się nie sprzyjać bolidom Red Bulla, a Max Verstappen głośno wyrażał swoją frustrację z powodu osiąganych wyników.
W sesjach kwalifikacyjnych w Chinach Max Verstappen zajmował ósme miejsca, a w Sprincie, po słabym starcie, zajął dopiero 9. miejsce, które nie daje punktów.
“Nie mam zbyt wiele do powiedzenia szczerze mówiąc. Wszystko, co mogło pójść źle, poszło źle. Starty są problemem, z którym musimy sobie popradzić. Ale oprócz tego są jeszcze balans, który jest w cały świat” – mówił Max Verstappen po Sprincie, cytowany przez racingnews365.com.
“Prawdopodobnie mamy też najwyższą degradację ze wszystkich i nie da się tego kontrolować. Kilka innych rzeczy w aucie również nie jest dobrze przygotowanych. W pewnym momencie traciliśmy choćby do środka stawki. Cóż, po prostu musimy się ogarnąć” – dodał były mistrz świata.
Według ekspertów jedną z rzeczy, które “nie są najlepiej przygotowane” jest zmiana biegów w bolidach Red Bulla. Już w przeszłości bywały z nią duże problemy, a teraz, przy nowym silniku, miały się one jeszcze pogłębić.
Na kwalifikacje Red Bull dokonał gruntownych zmian w aucie, ale kilka to dało.
“Było tak samo. Wywróciliśmy auto do góry nogami, ale było dokładnie tak samo. Spodziewam się więc, iż w wyścigu będzie tak samo. W poprzednich latach po gruntownych zmianach, wszystko zaskakiwało. Teraz tak nie ma. To nie jest przyjemne, nie jestem w stanie cisnąć. Każde okrążenie jest jest survival” – mówił Max po kwalifikacjach, cytowany przez racefans.net.
“Auto jest bardzo niestabilne i regularne, nie da się budować pewności siebie. Czy mógłbym pojechać 0,1 sekundy szybciej? Możliwe. Czy mógłbym pojechać cztery dziesiąte wolniej? Jest na to duża szansa. Jesteśmy na P7, P8 i walczymy z Pierrem” – dodał Max.

4 godzin temu














