Verstappen przyznaje się do poważnych rozmów z innymi. Dlaczego został w Red Bullu?

3 godzin temu



W bardzo prosty sposób Max Verstappen wyjaśnił, dlaczego postanowił zostać w Red Bullu mimo trudności, jakie przeżywa teraz zespół.

Od kilku sezonów trwały dywagacje dotyczące przyszłości Maxa Verstappena. Rozmowy z Toto Wolffem w sprawie przenosin do Mercedesa, plotki o zainteresowaniu innych ekip napędzały kibiców i media.

Ostatecznie, jak wiemy od niedawna, Verstappen zdecydował się pozostać w ekipie z Milton Keynes i to aż do 2030 roku.

W rozmowie z BBC Max gwałtownie uciął dyskuję o sadze kontraktowej z jego udziałem, choć potwierdził, iż rozmowy, które prowadził, traktował z najwyższą powagą.

“Oczywiście są to dyskusje, które traktujesz serio, musisz mieć do nich szacunek. Nie ma w tym nic złego. Uznałem jednak, iż zostanie w zespole będzie dobrym wyborem. Trzeba podążać za sercem. Mogłem uciec z Red Bulla już na początku mojej kariery, pójść gdzie indziej i próbować wygrywać” – mówi Verstappen.

“Miałem trochę cierpliwości i w końcu wygrywałem. Teraz też stosuję takie podejście. Zawsze mówiłem zespołowi: Nie stresujcie się o to, po prostu pracujcie nad samochodem. Bo im on będzie szybszy tym moja decyzja łatwiejsza. Oczywiście rozumiem, iż czasami zespół mógł się trochę niepokoić, ale przez moment ja też byłem zmartwiony tym, co się dzieje” – dodaje Max.

Verstappen mówi też, iż nie chce czasem zaprzątać sobie głowy rozmowami.

“Jestem bardzo zajęty moimi rzeczami poza Formułą 1. Nie mam więc dużo czasu w rozmowy czy robienie czegoś innego lub przenosiny gdzieś indziej” – stwierdza Holender.

Wyjaśnienie tego, iż jednak został w Red Bullu jest godne podziwu.

“Łatwo jest uciec do najszybszego auta, a potem zrobić to jeszcze raz. Ale ja taki nie jestem. Nie możesz być kapitanem statku i jak tylko jest coś, nad czym trzeba popracować, wyskakujesz ze statku” – mówi Verstappen w rozmowie z BBC.

“Zaliczyliśmy spadek od czasów naszej dominacji, ale czemu tego nie odbudować… To kolejne wyzwanie” – dodaje Holender.



Idź do oryginalnego materiału