Vojens nie było przyjazne dla zawodników pod kątem pogody. Zawody w Danii poprzedziły bowiem opady deszczu, które w pewien sposób wpłynęły na stan nawierzchni. Rywalizację udało się jednak rozpocząć zgodnie z planem, choć pierwsza seria startów nie należała do najbardziej emocjonujących. Wszak o kolejności na mecie decydowały start i rozegranie pierwszego łuku.
Pechowy bieg trzeci
Wiele „wydarzyło się” na torze w czasie biegu trzeciego. Start do tej gonitwy był konieczny aż trzy raz. Najpierw upadek na drugim łuku zaliczył Anders Thomsen. Po wykluczeniu Duńczyka z powtórki ponownie doszło do przerwania wyścigu. W tym samym miejscu na tor upadli Lebiediew i Jakobsen, który zahaczył o tył motocykla Łotysza. Dodatkowo zawodnik Stelmet Falubazu Zielona Góra został uderzony w plecy przez swój sprzęt. Na szczęście Lebiediew był zdolny do dalszej jazdy. Wykluczono go jednak z trzeciej odsłony.
Znakomity start Madsena i Fricke’a
Wraz z przebiegiem rywalizacji tor zdawał się dawać więcej możliwości do wyprzedzania. Biegi podczas drugiej serii przyniosły wyraźnie więcej emocji. Najlepiej na torze prezentowali się natomiast Leon Madsen oraz Max Fricke. Duńczyk wraz z Australijczykiem świetnie odnaleźli się w trudnych warunkach, wygrywając pierwsze swoje dwa wyścigi.
Ściganie w strugach deszczu
Trzecia seria startów przyniosła wyjątkową chwilę. Daniel Bewley został wykluczony za przekroczenie czasu w ustawienie się pod taśmą, a w jego miejsce wystartował Mikkel Andersen. Duńczyk zdobył również swój debiutancki punkt, pokonując Nazara Parnitskyiego. Gorąco znów było podczas biegu, w którym jechał Andrzej Lebiediew. Łotysz po kontakcie z rywalem upadł na pierwszym łuku. Łotysz wracając do parku maszyn, miał wyraźne pretensje do arbitra zawodów, wyrażając je gestykulacją.
W klasyfikacji turniejowej zaś robiło się coraz ciaśniej. Na samotnym prowadzeniu znalazł się Leon Madsen. Duńczyk został pokonany przez jednego rywala, jednak utrzymał się na czele. Zaraz za nim byli natomiast Max Fricke i Robert Lambert. Zarówno jeden jak i drugi liczyli się natomiast w walce o wygranie zasadniczej części zawodów.
Deszcz nie dawał za wygraną w trakcie zawodów w Danii. Przy nie do końca sprzyjającej aurze doszło do starcia dwóch najlepszych zawodników „generalki” Kurtza i Zmarzlika. Lepszy od Polaka okazał się Australijczyk, czym zbliżył się do niego na „oczko” w klasyfikacji turniejowej. Po czterech seriach z pierwszego miejsca zepchnięty został Madsen. Wyprzedzili go Fricke i Lambert, którzy byli o punkt bliżej do znalezienia się w wielkim finale.
Wielki pojedynek o finał
Po dwudziestu wyścigach prowadząca dwójka uległa małej zmianie. Wprawdzie w finale znalazł się Lambert, ale Fricke utrudnił swoją sytuację „zerem” w piątym starcie, przez co w punktowym wyścigu o decydujący bieg minął go Madsen. Bardzo istotną dla losów całego cyklu wiadomością był fakt, iż w jednym z biegów ostatniej szansy razem pod taśmą stanęli Zmarzlik i Kurtz.
Przegrana walka z deszczem
Pierwszy z biegów ostatniej szansy został przerwany przez upadek Lindgrena i Fricke’a. Szwed został wykluczony, a Australijczyk po chwili na torze o własnych siłach powrócił do parku maszyn. Opad był naprawdę intensywny, a zgodnie z informacją przekazaną przez spikera turniej został wstrzymany. Trwały bowiem prace przy maszynie startowej. Później organizatorzy zdecydowali o tym, aby wykonać pewne prace na torze. Stan toru nie należał jednak do najlepszych, a padający deszcz jedynie pogarszał sprawę. Po długim oczekiwaniu zdecydowano o zakończeniu rywalizacji i zaliczeniu wyników po 20 biegach.
Dzięki temu z zmaganiach zwyciężył Robert Lambert. Podium uzupełnili Leon Madsen i Max Fricke. Zwycięstwo Brytyjczyka sprawiło, iż awansował on na pozycję lidera FIM Speedway Grand Prix.
SGP w Vojens – wyniki:
1. Robert Lambert (2,2,3,3,3) 13
2. Leon Madsen (3,3,2,1,3) 12
3. Michael Jepsen Jensen (2,1,2,2,3) 10
4. Max Fricke (3,3,1,3,0) 10
5. Kacper Woryna (1,3,1,2,2) 9
6. Bartosz Zmarzlik (3,0,3,2,1) 9
7. Fredrik Lindgren (1,1,3,1,2) 8
8. Brady Kurtz (0,2,2,3,1) 8
9. Patryk Dudek (3,1,2,1,1) 8
10. Jason Doyle (1,0,1,2,3) 7
11. Frederik Jakobsen (2,2,0,3,0) 7
12. Andrzej Lebiediew (W,3,0,0,2) 5
13. Dominik Kubera (2,2,0,0,1) 5
14. Mikkel Andersen (1,2) 3
15. Anders Thomsen (W,0,3,D,M) 3
16. Nazar Parnitskyi (0,0,0,1,0) 1
17. Daniel Bewley (0,1,M,D,M) 1
18. Nicolai Heiselberg (0) 0
Bieg po biegu:
1. (60,68) Dudek, Jensen, Woryna, Bewley
2. (61,69) Fricke, Lambert, Lindgren, Parnitskyi
3. (60,81) Zmarzlik, Jakobsen, Lebiediew (W), Thomsen (W)
4. (60,93) Madsen, Kubera, Doyle, Kurtz
5. (60,77) Fricke, Jakobsen, Bewley, Doyle
6. (59,80) Lebiediew, Kurtz, Dudek, Parnitskyi
7. (60,62) Woryna, Kubera, Lindgren, Thomsen
8. (60,10) Madsen, Lambert, Jensen, Zmarzlik
9. (61,17) Thomsen, Madsen, Andersen (1) (Bewley M), Parnitskyi
10. (60,86) Zmarzlik, Dudek, Fricke, Kubera
11. (60,67) Lambert, Kurtz, Woryna, Jakobsen
12. (60,46) Lindgren, Jensen, Doyle, Lebiediew
13. (60,40) Kurtz, Zmarzlik, Lindgren, Bewley (D)
14. (61,20) Lambert, Doyle, Dudek, Thomsen (D)
15. (62,96) Fricke, Woryna, Madsen, Lebiediew
16. (62,28) Jakobsen, Jensen, Parnitskyi, Kubera
17. (61,46) Lambert, Lebiediew, Kubera, Heiselberg (0) (Bewley M)
18. (61,19) Madsen, Lindgren, Dudek, Jakobsen
19. (62,02) Doyle, Woryna, Zmarzlik, Parnitskyi
20. (61,94) Jensen, Andersen (2) (Thomsen M), Kurtz, Fricke
Robert Lambert











