Leon Madsen zamieszany jest w dwie niezwykle interesujące rywalizacje. W cyklu Grand Prix walczy o utrzymanie na kolejny sezon, czyli miejsce w czołowej siódemce. Różnica między piątym Duńczykiem, a ósmym Dudkiem wynosi tylko punkt. Natomiast w SEC jest liderem wraz z Kacprem Woryną, ale nad trzecim i czwartym zawodnikiem również ma tylko oczko przewagi.
Celem utrzymanie już w Toruniu
Tak wyglądająca klasyfikacja zapowiada nam wielkie emocje w Pardubicach oraz oczywiście w Toruniu. Madsen chciałby wywalczyć pozostanie w cyklu Grand Prix już podczas zmagań na Motoarenie, ale o to będzie trzeba się mocno postarać podczas sobotniego turnieju.
– Klasyfikacja SEC jest szalona. Zapowiadają się ekscytujące zawody w Pardubicach, ale mam nadzieję, iż będę mógł pojechać tam nieco spokojniejszy, po zakończeniu Grand Prix w Toruniu i utrzymaniu się w pierwszej siódemce. To jest mój główny cel – przyznał Madsen dla fimspeedway.com
Mniejsza presja
Jakby udało się Madsenowi wywalczyć utrzymanie w cyklu mistrzostw świata już w Toruniu, to do zawodów o tytuł na Starym Kontynencie podejdzie bez większej presji, to może spowodować, iż będzie mu łatwiej. Przypomnijmy, iż Duńczyk jest już dwukrotnym mistrzem Europy, trzeci ma w zasięgu ręki, choć głównym celem jest pozostanie w Grand Prix.
– Wtedy będę mógł pojechać do Pardubic bez presji związanej z Grand Prix. Oczywiście przez cały czas chciałbym zdobyć mistrzostwo Europy, ale najważniejszym celem jest pozostanie w SGP. jeżeli uda mi się zrealizować ten cel w Toruniu i dzięki temu pojechać do Pardubic spokojniej i z większym luzem, byłoby naprawdę dobrze – przyznał.
Błąd w finale
Zawodnik Stelmet Falubazu Zielona Góra mógł być samodzielnym liderem klasyfikacji przejściowej cyklu SEC, ale popełnił błąd w finale w Rzeszowie. Gdy atakował Macieja Janowskiego sfaulował go, a Polak upadł na tor i Madsen został wykluczony z powtórki.
– Wydawało mi się, iż zostawił mi miejsce po wewnętrznej, więc postanowiłem wykorzystać tę okazję. Niestety zabrakło mi może pół metra. Tylko zahaczyłem o jego nogę i tyle. Czasami trzeba podjąć ryzyko. On próbował zamknąć mi drogę i trzeba mu to oddać. Taki jest żużel – uważa Duńczyk.
Ostatnia runda cyklu Grand Prix odbędzie się w Toruniu już w najbliższą sobotę, 26 września o godzinie 19:00. Tam Leon Madsen powalczy o utrzymanie. Zamknięcie walki o tytuł mistrza Europy w Pardubicach zaplanowano na piątek, 2 października. Wtedy Duńczyk powalczy o złoty medal i gwarantowane miejsce w mistrzostwach świata, jeżeli nie uda mu się tego zapewnić na Motoarenie.












![Nissan Pixo powraca. Miejski elektryk z Google Gemini i francusko-japońską historią w tle [galeria]](https://imagazine.pl/wp-content/uploads/2026/09/Nissan_Pixo_PK_056.jpg)

