Armand Duplantis nie ukrywał, iż przekraczanie kolejnych barier mocno go nakręca. Tymi barierami są rekordy świata, pobijał je już 15 razy, ale stawia sobie też inne cele. Choćby takie jak rekordy na wszystkich mityngach Diamentowej Ligi. Nie mógł ich skompletować w tym roku, choć mógł w lipcu w Londynie dołożyć ten przedostatni. Nie udało się, doznał kontuzji, wycofał się po skoku na 5.90 m. W Brukseli sytuacja się powtórzyła, ale jeszcze przed konkursem. I stracił tu najlepszy wynik na rzecz Emanuila Karalisa. Jego słowa po zawodach trochę niepokoją.