Lekkoatletyczne rekordy świata w niektórych konkurencjach technicznych już dawno temu powinny zostać wymazane, są od dawna podejrzane, bo stosowanie dopingu w dawnym NRD, ZSRR czy Czechosłowacji było na porządku dziennym. Choćby najlepsze wyniki w pchnięciu kulą, w XXI wieku żadna z zawodniczek nie dobiła choćby do 21.50 m, więc co tu mówić o 22.63 m Natalii Lisowskiej. Finał Diamentowej Ligi w Brukseli zaczął się jednak z przytupem. Amerykanka Chase Jackson pobiła nie tylko rekord Ameryki, ale i całej Diamentowej Ligi. A niedawno błyszczała w Katowicach.