- Nie posiadam żadnych wyróżników politycznych, takich jak przynależność do jakiejkolwiek partii. A wie pan, doradcą się bywa, natomiast mistrzem olimpijskim i olimpijczykiem pozostaje na zawsze. Są etapy w życiu, są ważne wątki, których absolutnie się nie wypieram. Jestem z nich dumny i zadowolony z tego, co mogłem zrobić - mówi w rozmowie z Interią Robert Korzeniowski, czterokrotny mistrz olimpijski w chodzie sportowym, który oficjalnie zgłosił swoją kandydaturę na następcę Radosława Piesiewicza.