REKLAMA
Zobacz wideo
Krzysztof Chmielewski wicemistrzem świata w pływaniu! "Byłem podekscytowany"
To główny cel Justiny Kozan. "Wyjątkowe miejsce"Ostatnio Justina Kozan brała udział w mistrzostwach Europy na 400 m stylem grzbietowym na krótkim basenie, które odbywały się w Lublinie. Tam Polka amerykańskiego pochodzenia zdobyła złoty medal z wynikiem 4:28.56, bijąc rekord z 2007 r., który należał do Katarzyny Baranowskiej. W grudniu 2024 r. Kozan pobiła rekord Otylii Jędrzejczak na 400 m stylem zmiennym. Jak to się stało, iż Kozan reprezentuje Polskę, a nie Stany Zjednoczone?- Od zawsze myślałam o reprezentowaniu Polski. Moi rodzice są Polakami, więc zawsze byłam otoczona tą kulturą i dziedzictwem. Jestem bardzo podekscytowana, iż w końcu mogę startować dla Polski. Cały czas uczę się języka. W domu rodzice rozmawiali ze mną mieszanką polskiego i angielskiego. Z moimi wizytami w Polsce kojarzą mi się odwiedziny w Sopocie u mojej rodziny i... gofry. Najlepiej z malinami i bitą śmietaną - mówiła Kozan, cytowana przez "Przegląd Sportowy Onet".To trener Bartosz Kizierowski sprawił, iż Kozan aktualnie występuje dla Polski. - w tej chwili trenuję na Uniwersytecie Południowej Kalifornii, jestem na ostatnim roku i pozostał mi jeszcze jeden semestr. Jestem w stałym kontakcie z trenerem Kizierowskim. Na Whatsappie na bieżąco relacjonuję mu moje treningi czy zawody. Zmiana drużyny to smutna sprawa, ale wydaje mi się, iż wszyscy w środowisku pływackim są bardzo podekscytowani sukcesami innych i wzajemnie się wspierają - dodała pływaczka.Kozan nie ukrywa, iż chciałaby wystąpić na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles w 2028 r. - Na razie myślę o starcie w igrzyskach w Los Angeles, bo to dla mnie wyjątkowe miejsce. A później może będę też robić coś związanego z marketingiem - tłumaczy.
Zobacz też: Niebywałe, co zrobiła Polka! Na 70 metrów przed metą traciła ponad 3 sekundyTak poznali się rodzice Kozan. "Wylała mi zupę na kolana"Jak rodzice Kozan się poznali? Pan Wojciech i pani Dorota przyznają, iż zapoznali się w trakcie lotu do Los Angeles. Dorota pochodziła z Krakowa, a Wojciech z Sopotu.- Mama mojej przyszłej żony wylała mi zupę na kolana i tak się zaczęło. Wtedy jeszcze dawali dobre jedzenie na pokładzie samolotu - opowiada pan Wojciech. - Później byliśmy w kontakcie, dzięki temu, iż dałam mu swój numer. On nie pomyślał o tym, żeby mnie o to poprosić - dodaje Dorota Kozan.- Justine umie się modlić po polsku. Zainteresowała się pływaniem, gdy miała osiem lat. Zawsze lubiła się ścigać, wygrywać. Dlatego każdy trening był dla niej okazją do kolejnych sprawdzianów. Poza tym jest dość szczupła, ma dobrą wytrzymałość, więc nieźle sobie radzi - tłumaczy Wojciech Kozan.

2 dni temu
















