Urban wypalił ws. skreślonego piłkarza. "Nie odmówiłeś mi, ale reprezentacji"

2 godzin temu
Gdy w piątek 20 marca Jan Urban opublikował listę 25 zawodników powołanych na marcowe zgrupowanie, podczas którego reprezentacja Polski powalczy o awans na mistrzostwa świata, w mediach zawrzało. Pominięcie Sebastiana Walukiewicza stało się tematem do dyskusji, a sytuacja na linii piłkarz - selekcjoner jest niezwykle napięta. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim z Kanału Zero Urban nagle wytoczył ciężkie działa ws. obrońcy Sassuolo.
- W tamtym roku nie odebrał telefonu i nie oddzwonił do selekcjonera. Tutaj dla mnie nie ma tematu, dla nas nie ma tematu. Temat tego zawodnika jest zamknięty - powiedział Jacek Magiera, asystent Jana Urbana, w rozmowie z kanałem Meczyki, odnosząc się do braku powołania Sebastiana Walukiewicza na marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski.

REKLAMA







Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit



Urban nagle wypalił ws. Walukiewicza. "Nie odmówiłeś Urbanowi, ale reprezentacji"
Piłkarz włoskiego Sassuolo w bieżącym sezonie zanotował 29 meczów w klubie, ale mimo to zadra jest tak duża, iż selekcjoner zdecydował się nie dać mu szansy w kadrze narodowej podczas baraży o awans na mistrzostwa świata. Oliwy do ognia dolał agent Walukiewicza, Tomasz Suwary, który stwierdził, iż Urban nigdy nie kontaktował się z jego podopiecznym. Co ciekawe, 63-letni trener to potwierdził i wyjaśnił, co się wydarzyło.
- Ja do niego nie dzwoniłem. Dzwonił do niego Adrian Mierzejewski, dyrektor reprezentacji. I faktycznie nie odbierał, nie oddzwonił... Nie jest powoływany m.in. z tego powodu - powiedział w rozmowie z Krzysztofem Stanowskim w Kanale Zero.


- Nie wiem, czy się obraził. To nie moja sprawa. To nie był jeden czy dwa telefony. Tych prób było zdecydowanie więcej. A poza tym skąd wiadomo, iż on mi jest potrzebny, czy ja chcę na niego stawiać? Mówiłem niejednokrotnie, iż prawą obronę mamy dobrze zabezpieczoną. A on grał na tej pozycji, a nie na środku. Wtedy, kiedy chciałem, żeby przyjechał - nie do Urbana, a do reprezentacji Polski - wybrał inną opcję. Nie ma sprawy, szanuję to. Ale niech on szanuje to, iż nie jest powoływany - dodał.
Dodatkowo selekcjoner wprost przyznał, iż traktuje sprawę bardzo poważnie i jeżeli Walukiewicz chce jeszcze zagrać z orzełkiem na piersi, będzie musiał czekać na zmianę warty na stanowisku pierwszego trenera reprezentacji Polski.



- Takie rzeczy dzieją się bardzo rzadko. Może po prostu będzie musiał odczekać, jak Urbana już nie będzie i kolejny trener go powoła... Nie oczekuję od niego przeprosin, ale ja nie będę dzwonił. Nie oczekuję niczego. Nie wyolbrzymiajmy sytuacji, ze Walukiewicz zbawia polską piłkę - stwierdził.


- Byli piłkarze, którzy nie podawali mi ręki, ale grali. Nie musimy być kumplami. Jesteśmy zawodowcami, ale mówimy o reprezentacji Polski - nie mojej, ale naszej. Nie odmówiłeś Urbanowi, ale reprezentacji. To nie jest dzieciak, a doświadczony gość, który wie co robi. Może on teraz żałuje, iż tak zrobił... Przyznaję od razu, iż na początku nie powoływałem go tylko dlatego, iż na prawej obronie byliśmy zabezpieczeni - zakończył temat Urban.
Mecz Polska - Albania zaplanowano na 26 marca na PGE Narodowym w Warszawie. Pierwszy gwizdek sędziego wybrzmi o godz. 20:45. Równolegle rozgrywany będzie drugi półfinał baraży pomiędzy Ukrainą a Szwecją.
Zobacz też: Pietuszewski trafi do Premier League? "Porto to nie jest docelowy klub"
Idź do oryginalnego materiału