Nad gdańskim morzem od kilku dni panuje wyjątkowo wysoka temperatura. Co prawda zbliżający się weekend ma być pod tym względem zdecydowanie gorszy, ale dla zawodników choćby 27 stopni jest często niemałym problemem. Muszą chłodzić siebie, motocykle i nastawiać się na wysokie zmęczenie. To jednak zdecydowanie nie przeszkodziło wychowankowi Abramczyk Polonii zdobyć 12+2 na torze imienie Zbigniewa Podleckiego.
O dziwo sam Pawełczak uważa, iż temperatura nie była dużym problemem, choć trzeba było mieć wiele aspektów na uwadze. „Chłopaki mówili, iż dzisiaj temperatura dała im się we znaki. Ja przeżyłem już gorsze upały tydzień temu więc uważam, iż nie było najgorzej. Aczkolwiek trzeba było faktycznie mocno schładzać motocykle, które miały dzisiaj ciężko” – przyznał w rozmowie z klubowymi mediami Wybrzeża.
Bydgoszczanie jako faworyci rozgrywek MMPPK potwierdzili nad morzem swoją wysoką dyspozycję. Przez praktycznie cały okres trwania zawodów byli nie łapalni dla rywali. Jedynym ich pogromcą okazał się Antoni Kawczyński. Łącznie Wiktor Przyjemski i Maksymilian Pawełczak zdobyli 23 punkty. „Zawody oceniam ogólnie bardzo dobrze, choć straciliśmy punkty więc idealnie nie było, pojawił się też upadek z mojej strony ale na szczęście skończyło się bez przygód. Najważniejszy jest dzisiaj awans i fajny wynik, który udało się nam z Wiktorem dowieźć. Z tego możemy być bardzo zadowoleni” – dodał.
Celem ostateczna wygrana
Choć zdecydowanie nie mieli sobie równych to i tak mogli pochwalić się wyjątkowym altruizmem. Obaj regularnie patrzyli na swojego partnera, w miarę możliwości starali się sobie pomagać. „Dobrze nam się razem jechało, choć w lidze nie jest nam dane zbyt często ze sobą jeździć. Wydaje mi się, iż to dzięki jazdom na treningach i to ewidentnie dzisiaj się opłaciło”. Takie zachowanie z pewnością pomoże im w końcowym tryumfie w rozgrywkach.
Nie będzie żadnym zaskoczeniem, iż bydgoska para jest jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w MMPPK. Na finał w Krośnie pojadą z dużymi oczekiwaniami i bojowymi nastrojami co pod koniec potwierdził Maks. „Celem jest naturalnie zwycięstwo, w to będziemy celować”. Zawody odbędą się 19 lipca.
Maksymilian Pawełczak














