Kibice wrocławskiego Śląska oczekują wzmocnień przed rundą wiosenną, w której zespół będzie walczył o powrót do PKO Ekstraklasy. Ale do tej pory nikt nie przyszedł. Do tego zapowiadało się, iż Śląsk będzie musiał sprzedać część piłkarzy, by móc normalnie funkcjonować. Pracownicy wrocławskiej magistratu mieli przyznać, iż Śląsk jest w złej kondycji finansowej. Z pewnością poprawiłoby ją przejęcie klubu przez Mariusza Iwańskiego, ale negocjacje ws. sprzedaży zakończyły się fiaskiem, miały być torpedowane przez część osób z władz miasta.
REKLAMA
Zobacz wideo Jak zagra Legia na wiosnę? Papszun: Będziemy walczyć o życie
Miasto ratuje Śląsk dotacją
We Wrocławiu znaleziono inne rozwiązanie sytuacji. Miasto postanowiło przekazać aż dziesięć milionów złotych na kapitał zakładowy spółki Wrocławski Klub Sportowy Śląsk Wrocław Spółka Akcyjna. Pieniądze będą pochodzić z budżetu Gminy Wrocław na ten rok, czyli de facto będą to pieniądze podatników.
Zobacz też: Hurkacz zaskoczył legendę. Zapadł bolesny werdykt ws. Polaka
Jak podaje portal wroclawskiefakty.pl, wniosek zarządu Śląska o dotację dla klubu z miejskiej kasy pojawił się 23 grudnia - cztery dni po tym, jak upadły rozmowy z Iwańskim ws. sprzedaży. Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk wydał rozporządzenie ws. dofinansowania klubu 2 stycznia, było ono z klauzulą natychmiastowej wykonalności. Ale dopiero w tym tygodniu informacja trafiła do mediów i opinii publicznej.
Od 2024 r. władze Wrocławia przekazały na konto Śląska aż 50 mln zł, z czego 21 mln zł dwa lata temu, 19 mln w 2025 r. i teraz dziesięć mln zł. Roczny budżet ekipy ze stolicy Dolnego Śląska jest szacowany na kwotę 60 mln zł.
Trudno przewidzieć, co stanie się ze Śląskiem w najbliższych miesiącach. Na pewno przetrwa ten sezon do końca dzięki pomocy finansowej od miasta. Ale brakuje wizji dalszego rozwoju klubu i zespołu. Brakuje też prywatnego inwestora. A ten może prędko się nie pojawić, skoro w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy miasto dwukrotnie zaprzepaściło szansę na sprzedaż klubu. Kolejni zainteresowani mogą być ostrożniejsi. Sporo pewnie będzie zależeć od tego, czy Śląsk wróci do PKO Ekstraklasy. jeżeli tego awansu nie będzie, może popaść w jeszcze głębszą stagnację, marazm.
W tabeli Betclic 1. Ligi Śląsk Wrocław zajmuje siódme miejsce z dorobkiem 30 punktów. W tej chwili nie miałby choćby baraży o awans do PKO Ekstraklasy. Pierwszy mecz o stawkę w 2026 r. wrocławianie zagrają 8 lutego na wyjeździe z Ruchem Chorzów.

1 godzina temu













