Upadek Tomasiaka. Kilkadziesiąt minut później ostateczna decyzja. To koniec
Zdjęcie: Kacper Tomasiak w kombinezonie narciarskim na śniegu, w otoczeniu symboli olimpijskich.
Najgorzej jak tylko mogło rozpoczęło się niedzielne skakanie na "mamucie" w Vikersund. Już po pierwszej próbie kibice zamarli z powodu upadku Kacpra Tomasiaka. Kwalifikacje wznowiono, ale nie na długo. Zaledwie kilkadziesiąt minut później Sando Pertile ogłosił, iż w głównych zmaganiach wezmą udział wszyscy zawodnicy znajdujący się na liście startowej. Powód? Koszmarne warunki panujące w norweskim mieście. Teraz kibicom pozostaje trzymać kciuki za to, żeby udało się dziś rozegrać choćby jedną serię.

2 godzin temu















