Choć póki co to wróżenie z fusów, to jednak warto przyjrzeć się opiniom ekspertów na temat kolejności zespołów Formuły 1 w okresie 2026 na podstawie testów.
Jazdy w Barcelonie były pod wieloma względami bardzo mało miarodajne – nietypowe temperatury, dochodzące do zaledwie 10 stopni, bardzo wstępna faza prac nad bolidami, ukrywanie tempa czy problemy techniczne – to wszystko skłania nas do nie wyciągania zbyt daleko idących wniosków po 5 dniach testów.
Mimo wszystko jednak, była to pierwsza okazja do zobaczenia i usłyszenia bolidów, porównania czasów i niezawodności.
Czołówka
Tu, co zaskakujące, nie zmieni się wiele według BBC i przez cały czas o podia regularnie mają walczyć McLaren, Mercedes, Ferrari i Red Bull. McLaren, dzięki silnikowi Mercedesa, na pewno będzie mocny bo aerodynamicy wykonają dobrą pracę. Mercedes ma dużą przewagę nad rywalami w kwestii zaawansowania prac nad autem i niezawodności.
McLaren doing a practice start at the end of the shakedown.
Just listen to that Mercedes engine.
🎥 France997 on Instagram pic.twitter.com/ajSmL57yKP
— Daniel Valente 🏎️ (@F1GuyDan) January 30, 2026
Ferrari początkowo było bardzo optymistycznie nastawione, jednak podobno osiągi rywali zaskoczyły ekipę z Maranello. Mimo wszystko to właśnie Ferrari było najszybsze podczas testów, pokonując bardzo dużo okrążeń.
Najmniej mówi się o Red Bullu, a według Andrew Bensona z BBC, może to być błąd. Red Bull miał się świetnie zachowywać podczas testów, być szybki i niezawodny. Największym problemem był czynnik ludzki, a zatem wpadka Isacka Hadjara i rozbicie bolidu, które kosztowało trochę czasu Red Bulla.
Środek stawki
Tu Andrew Benson umieszcza póki co trzy zespoły. Po pierwsze Alpine, które wykonało dobrą pracę zimą, zawsze słynęło z niezłej aerodynamiki, a spory skok osiągów ma im dać nowy silnik Mercedesa.
W środku stawki powinien być też Haas z silnikiem Ferrari i Racing Bulls z napędem Red Bull Ford.
Na końcu
BBC nie ma tu wątpliwości – zamykać stawkę, przynajmniej na początku sezonu 2026 będą Audi oraz Cadillac. Nowe zespoły w Formule 1 (Cadillac nowe nadwozie plus silnik Ferrari, Audi nowy silnik i nadwozie stworzone w Hinwil) przejechały mało okrążeń podczas testów, a czasy ich okrążeń – mimo iż to tylko testy – są dalekie od dobrych.
W obu przypadkach można spodziewać się chorób wieku dziecięcego.
Niewiadome
Tu Benson wymienia dwie ekipy, które miały problem z dotarciem na testy. Williams, mimo iż notował postęp w ostatnich latach, teraz ma duże problemy z opóźnieniami. Oznacza to brak danych nie tylko co do nadwozia, ale również silnika. W tym aspekcie ekipa jest daleko za rywalami, a dodatkowo mówi się o nadwadze ich bolidu.
W przypadku Astona raczej nie ma dużych obaw o konstrukcję Adriana Neweya i to, iż będzie ona wydajna aerodynamicznie. Największą niewiadomą jest moc i niezawodność silnika Hondy. Opóźnienia, które mają, również nie pomagają bo moga powodować problemy z wagą minimalną auta.

3 godzin temu















