Tyle wynosi przewaga Barcelony nad Realem! Oto tabela

1 godzina temu
Po szalonym meczu w San Sebastian FC Barcelona przegrała z Realem Sociedad 1:2. W tym meczu było wszystko: nieuznane gole, zaskakujące zwroty akcji, świetne parady bramkarzy, słupki, poprzeczki i czerwona kartka. Duma Katalonii po tym starciu ma coraz mniejszą przewagę w tabeli nad drugim Realem Madryt.
To z pewnością nie był zwykły, niedzielny mecz. W pojedynku Realu Sociedad z katalońskim liderem tabeli wydarzyło się naprawdę sporo. Ostatecznie jednak "Blaugrana" sensacyjnie przegrała 1:2.

REKLAMA







Zobacz wideo Lewandowski trafi do MLS? Kosecki: Często to powtarzał, na pewno ma plan



Szalony mecz Realu Sociedad z Barceloną. Tylko punkt przewagi nad Realem Madryt
Spotkanie FC Barcelony w San Sebastian miało zaskakujący przebieg. Zawodnicy trenera Hansiego Flicka, mimo sporej przewagi i lepszej gry, do przerwy przegrywali 0:1. Już po 25 sekundach gry na prowadzenie wyszli gospodarze, ale sędzia Jesus Gil Manzano odgwizdał spalonego. Później arbiter nie uznał aż trzech (!) goli dla Barcelony, zaś przed przerwą świetne okazje do wpisania się na listę strzelców zmarnował Dani Olmo. Tego w 32. minucie nie zrobił Mikel Oyarzabal, dzięki czemu Sociedad nieoczekiwanie wyszedł na prowadzenie.








Pod koniec pierwszej połowy Barcelona nie miała szczęścia. Najpierw Alex Remiro kapitalnie obronił strzał Lamine'a Yamala, a po chwili analiza VAR pozbawiła Dumę Katalonii odgwizdanego wcześniej rzutu karnego. Sędzia Manzares znowu dopatrzył się spalonego.
W drugiej części spotkania Blaugrana długo nie potrafiła znaleźć sposobu na doprowadzenie do remisu. Kapitalnie w bramce Sociedad spisywał się Remiro, a po strzale Olmo gospodarzy uratował słupek. W 62. minucie na placu gry pojawił się Robert Lewandowski, który po upływie kolejnych 4 minut także nie zdołał pokonać golkipera Realu, który strzał Polaka głową sparował na poprzeczkę.



Jeszcze więcej działo się chwilę później. W 70. minucie na 1:1 trafił (z głowy) Marcus Rashford, ale gospodarze wyrównali momentalnie! Już w 71. minucie było 2:1 po woleju Goncalu Guedesa.
W 83. minucie Robert Lewandowski obejrzał żółtą kartkę za faul w środku boiska. Zaledwie dwie minuty później Sociedad znowu miał szczęście. Piłka po uderzeniu Julesa Kounde trafiła w poprzeczkę... W 88. minucie gospodarze musieli radzić sobie w dziesiątkę po tym, jak Carlos Soler zobaczył czerwony kartonik.
W doliczonym czasie gry kolejny słupek uratował Sociedad. Tym razem po rzucie rożnym, wykonywanym przez Rashforda. W samej końcówce spotkania strzał Lewandowskiego z ośmiu metrów zablokował obrońca rywali.
Tak wygląda TOP 6 tabeli La Liga po niepełnej 20. kolejce:




FC Barcelona - 20 meczów, 49 punktów, bilans bramek 54:22
Real Madryt - 20 meczów, 48 punktów, bilans bramek 43:17
Villarreal - 19 meczów, 41 punktów, bilans bramek 37:19
Atletico Madryt - 20 meczów, 41 punktów, bilans bramek 35:17
Espanyol - 20 meczów, 34 punkty, bilans bramek 23:22
Betis Sewilla - 20 meczów, 32 punkty, bilans bramek 33:25

Jutro 19 stycznia o godzinie 21 Elche podejmie zespół Sevilli. Barcelona w środę 21 stycznia zagra na wyjeździe przeciwko Slavii Praga w Lidze Mistrzów. 25 stycznia zaś w spotkaniu ligowym podejmie Real Oviedo.
Idź do oryginalnego materiału