Tyle Ratajski zarobił za ćwierćfinał MŚ w darcie

2 godzin temu
Krzysztof Ratajski odpadł z mistrzostw świata w darcie. W ćwierćfinale jego pogromcą okazał się mistrz globu Luke Littler. Nie zmienia to faktu, iż Polak może liczyć na bardzo dobre wynagrodzenie za swój występ.
Luke Littler jest obrońcą mistrzowskiego tytułu i na obecnym światowym czempionacie również spisuje się kapitalnie. Byłoby wielką niespodzianką, gdyby Krzysztof Ratajski go pokonał. Tak się nie stało. 49-latek doznał wysokiej porażki (0:5). Szkoda, iż nie ugrał choćby seta, bo w kilku momentach nie wykorzystał swoich szans. Przegrana z Littlerem oczywiście nie zmienia faktu, iż Polak ma ogromne powody do zadowolenia. Drugi raz w karierze dotarł do ćwierćfinału mistrzostw świata.

REKLAMA







Zobacz wideo Matty Cash gra w darta. I to jak! ABSOLUTE CINEMA





MŚ w darcie. Ratajski z wysoką gażą
Ratajski po raz pierwszy był na tym etapie turnieju pięć lat temu. Wówczas przegrał ze Stephenem Buntingiem (3:5). Zainkasował wtedy 50 tysięcy funtów. Teraz może liczyć na dwa razy większą wypłatę. W przeliczeniu na złotówki to około 481 tysięcy złotych.
Obecna edycja mistrzostw świata ma rekordową pulę nagród. To pięć milionów funtów, z czego milion trafia do zwycięzcy. Półfinaliści otrzymują 200 tysięcy funtów, a przegrany finalista dwa razy więcej. Ponadto w turnieju obowiązuje bonus w wysokości 60 tysięcy funtów za dziewięciolotkowego lega.
Droga Ratajskiego do ćwierćfinału MŚ
Wejście do czołowej ósemki mistrzostw świata wiąże się z awansem w rankingu. Przed turniejem Ratajski zajmował w nim 37. miejsce, a teraz pewne jest, iż przesunie się o kilka lokat.


Jak wyglądała jego droga do ćwierćfinału MŚ? Ratajski rozpoczął w sposób pewny, wygrywając bez straty seta z Alexisem Toylo. Następnie pokonał 3:1 Ryana Joyce'a. Wielkich emocji dostarczył nam pojedynek w trzeciej rundzie. Rywalem Polaka był Wesley Plaisier.



Holender miał wygraną na wyciągnięcie ręki, ale ostatecznie Ratajski triumfował 4:3. Później czekał na niego Luke Woodhouse. W tym przypadku 49-latek zwyciężył 4:2.
Idź do oryginalnego materiału