Marcin Tybura bardzo dobrze zna możliwości Iwo Baraniewskiego i nie ma wątpliwości, iż „Rudy” może sprawić w UFC ogromne problemy wielu rywalom. Czołowy polski ciężki zwrócił uwagę, iż przeciwnicy mogą mocno pomylić się, postrzegając Baraniewskiego wyłącznie przez pryzmat jego nokautów.
Już w ten weekend reprezentant Aligatores Fight Club ponownie wejdzie do oktagonu. Podczas gali UFC Vegas 118 Iwo Baraniewski zmierzy się z Juniorem Tafą, który wskoczył do walki w miejsce Billy’ego Elekany.
Zmiana rywala oznacza dla Polaka zupełnie inne wyzwanie. Tafa to zawodnik nastawiony przede wszystkim na walkę w stójce, mający za sobą sporo doświadczenia w UFC. Mimo to wielu kibiców i ekspertów widzi w Baraniewskim zdecydowanego faworyta. Po nokautach na Ibo Aslanie i Austenie Lane’ie trudno się temu dziwić.
Niewykluczone, iż „Rudy” po raz trzeci z rzędu zakończy pojedynek w UFC przed czasem. Jest jednak także drugi scenariusz. Starcie z Tafą może być dobrą okazją, by Polak pokazał coś więcej niż tylko ciężkie ręce.
Wszystkie walki UFC Vegas 118 obstawisz u bukmachera FORTUNA. Nowi użytkownicy na start otrzymają aż do 300 zł. Wystarczy, iż pierwszy kupon z kursem min. 2.5 obstawicie za 50 zł, za co otrzymacie 150 zł we freebetach. A to tylko jeden z wielu bonusów na start.
| TYPY | KURSY | BUKMACHER |
| Iwo Baraniewski wygra walkę | 1.23 | FORTUNA |
| Junior Tafa wygra walkę | 4.00 | FORTUNA |
Baraniewski ma znacznie więcej niż nokautujący cios
Junior Tafa jest zawodnikiem bardziej jednopłaszczyznowym niż pierwotny rywal Polaka. To może sprawić, iż Baraniewski będzie miał przestrzeń, by zaprezentować swoje umiejętności zapaśnicze i grapplerskie. Zwłaszcza iż łatwo dziś zapomnieć, iż jego sportowe fundamenty wcale nie opierają się na boksie.
Iwo Baraniewski to przede wszystkim judoka. Dopiero z czasem dołożył do swojego arsenału coraz groźniejszą stójkę, która w UFC błyskawicznie stała się jego wizytówką. Marcin Tybura w rozmowie z Oktagon Live podkreślił jednak, iż siła „Rudego” tkwi właśnie w wielopłaszczyznowości.
– Jak pierwszy raz miałem okazję z nim trenować, no to był bardzo silny pod tym względem, no bo to judoka. Biodra bardzo fajnie ustawiał. Zapaśniczo i parterowo był bardzo trudny. A potem, jak tę stójkę doszlifował i rozwinął, to naprawdę trudno jest mi ocenić, która płaszczyzna jest jego najmocniejszą. Wydaje mi się, iż nie znam równie trudnego zawodnika pod względem rozkminienia, w której płaszczyźnie łatwiej go pokonać.
Doświadczony ciężki UFC zaznaczył również, iż kolejni przeciwnicy mogą boleśnie przekonać się o zapleczu Baraniewskiego. Wielu z nich, widząc nokauty Polaka, może zakładać, iż najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie unikanie bokserskich wymian i szukanie szans w klinczu lub parterze.
– Podejrzewam, iż potencjalni przeciwnicy w UFC nie wiedzą, ile on ma w tym zapleczu zapaśniczym. Dużo zawodników widzi, żeby nie pchać się z nim w te wymiany bokserskie, tylko patrzą, co można ugrać w parterze czy zapasach, a tam też będzie niespodzianka.
Jeśli słowa Tybury znajdą potwierdzenie w oktagonie, Baraniewski może okazać się dla dywizji jeszcze większym problemem, niż początkowo zakładano. Mocny cios, zaplecze judockie i coraz lepiej poukładane MMA to mieszanka, która może zaprowadzić „Rudego” bardzo wysoko.

2 godzin temu












