Trzęsienie ziemi w FAME. Wojtek Gola odchodzi z federacji

1 dzień temu


Wojtek Gola odchodzi z federacji FAME. To koniec legendarnego duetu potężnych włodarzy – „Boxdel” zostaje sam na placu boju.

Odejście Wojciecha Goli z FAME MMA to symboliczny moment dla całej sceny freak fightów w Polsce. Jedna z kluczowych postaci, która współtworzyła federację od podstaw, była jej pomysłodawcą, oficjalnie zamyka swój wieloletni rozdział związany z tym projektem.

Warto odnotować, iż na samym początku działalności FAME MMA Gola był zaangażowany praktycznie we wszystko. Odpowiadał nie tylko za kwestie organizacyjne, ale również za matchmaking, czyli zestawianie walk, które przyciągały uwagę widzów, a także za nowe angaże. Co więcej, miał on bardzo duży wpływ na stronę promocyjną. Wojtek nie tyle uczestniczył w tworzeniu materiałów zapowiadających gale czy konkretne zestawienia, co wręcz sam je kręcił i montował, mając niemalże wszystko na swoich barkach z dość intensywnym terminarzem.

ZOBACZ TAKŻE: Baraniewski z kolejną walką w UFC. Błyskawiczna decyzja Polaka

Z biegiem czasu jednak jego rola zaczęła się zmieniać. Wraz z dynamicznym rozwojem organizacji i powiększaniem się struktur, obowiązki zaczęły być delegowane na kolejne osoby i zespoły. Gola stopniowo wycofywał się z codziennego zarządzania, aż w końcu nie tak dawno sam przyznał, iż jego zaangażowanie jest już minimalne. Mianowicie kilka miesięcy temu otwarcie mówił, iż w praktyce pełni jedynie rolę udziałowca, który nie uczestniczy aktywnie w bieżących działaniach i nie ma dużego wpływu na to, co dzieje się wewnątrz federacji.

Mimo to dla wielu kibiców pozostawał twarzą projektu, zwłaszcza iż sam wielokrotnie pojawiał się w klatce. Na przestrzeni lat stoczył kilka walk, mierząc się m.in. z Rafonixem czy Dawidem Malczyńskim. Walczył także podczas gali organizowanej w Anglii, ratując tak naprawdę wydarzenie, które finalnie jednak nie było strzałem w dziesiątkę.

Podkreślić należy, iż jednym z jego najgłośniejszych działań w ostatnich latach był występ na gali FAME: Reborn, gdzie wziął udział w walce dwa na dwa. Starcie gwałtownie przerodziło się jednak w bezpośredni pojedynek z Tomaszem Olejnikiem, bowiem Sylwester Wardęga i Sebastian Fabijański gwałtownie opuścili oktagon.

ZOBACZ TAKŻE: „Grożono mi śmiercią”. Mateusz Kaniowski z wielkim hukiem odchodzi z freak fightów

Gola odchodzi z FAME

Teraz Wojciech, którego wiele osób poznało jako „potężnego włodarza” opuszcza swój projekt, oficjalnie przekazując go w ręce innych:

Odchodzę z FAME.

– zaczął były włodarz FAME.

Następnie gwiazda polskiej sceny freak fightów podzieliła się swoimi przemyśleniami i odczuciami nt. początków organizacji:

Tworząc tę federację pamiętam, jak nikt we mnie nie wierzył. Odbyłem dziesiątki spotkań z potencjalnymi inwestorami i podwykonawcami, które zwykle kończyły się fiaskiem. Nikt nie wierzył w moją koncepcję, w której “jutubery będą bili się w klatce”. Jednak ja wierzyłem. Nie poddawałem się do samego końca, miesiącami planując, szukając odpowiednich osób do projektu i wierząc w sukces tego biznesu. Pamiętam, jak o poranku przed pierwszą galą wiedziałem, iż już jesteśmy “na plusie” i od dzisiaj każde kolejne PPV będzie naszym zyskiem. Zadzwoniłem wtedy do Mamy i powiedziałem: “Mamo, udało mi się”. To był moment przełomowy w moim życiu, który przyspieszył jego tempo wielokrotnie, pozwolił poznać niezliczoną ilość ciekawych osób, dał masę wspaniałych wspomnień i pomógł spełnić marzenia, o których młody Wojtek mógł tylko śnić, a jego pasja stała się pracą.

– kontynuował.

W finalnym segmencie swojego oświadczenia zdecydował się on podziękować widzom za wspólne lata i nie tylko:

Nigdy nie poddawajcie się, choćby jak ludzie nie będą w Was wierzyli i rzucali kłody pod nogi, budujcie z nich schody! Przez te lata poznałem tą branżę od podszewki, jej jasne i najciemniejsze strony. Chciałem Wam serdecznie podziękować za te wspólne 7 lat, w których mogłem spełniać się jako włodarz i wspólnik. Mam nadzieję, iż tworząc federację, dostarczyłem Wam masę radości, a wieczory spędzone wspólnie ze znajomymi przy galach dawały Wam ogrom emocji! Aktualnie planuję skupić się na rozwoju swoich biznesów, marki własnej, pasji oraz poświęcić więcej czasu Rodzinie. Coś się kończy, a coś się zaczyna! Let’s go!

– podsumował Wojciech Gola na Facebooku.

Decyzja o odejściu wydaje się więc naturalnym zwieńczeniem procesu, który trwał od dłuższego czasu. Gola już wcześniej mentalnie oddzielił się od projektu, a teraz zrobił to również formalnie. Dziękujemy, Wojtek za te lata!

Idź do oryginalnego materiału