
Mamy dobre informacje. Wczoraj w Rumunii, a dokładnie w Bukareszcie odbyła się gala RXF 52, na której zobaczyliśmy dwóch naszych reprezentantów. Obaj wracają do ojczyzny z tarczą.
To już nie pierwszy raz, gdy największa organizacja MMA w Rumunii sięgnęła po polskich zawodników. Było tak już w przeszłości.
Mowa o starcie Michała Wlazło. Zawodnik kategorii ciężkiej w 2015 roku pokonał gwiazdę tego kraju Alexandru Lungu, a rok później stanął przed szansą mistrzowską. Wtedy zaś po całym dystansie musiał uznać wyższość doświadczonego zawodnika publiczności Anatoli Ciumaca.
Był też występ Andrzeja Kulika, który w 2015 roku przyjął walkę na zastępstwo. Polak przegrał gwałtownie przed czasem w starciu z wspomnianym już Alexandru Lungu.
Warto także wspomnieć o występie Przemysława Mysiali. Polski weteran w 2015 roku w Rumunii zremisował z Anatoli Ciumacem.
ZOBACZ TAKŻE: Podwójny mistrz odrzucił oferty z UFC. Wołał bić się dla KSW
Polacy wygrywają
Marcin Sianos oraz Łukasz Parobiec wygrywają swoje walki na terenie Rumunii. Podczas wczorajszej gali RXF 52 w walce na gołe pięści zmierzyli się z lokalnymi zawodnikami.
Fighter wagi ciężkiej z Kołobrzegu odniósł ważne zwycięstwo. ”Thanos” ostatnie swoje pojedynki toczył w freakowej organizacji FAME MMA, gdzie przegrywał z Patrykiem ”Glebą” Tołkaczewskim oraz Makhmudem Muradovem. Było też zwycięstwo na FAME 25, gdy w Częstochowie pokonał dwóch rywali Koziołka oraz Sequento.
Marcin Sianos wygrywa na RXF w Rumunii w walce na gołe pieści Team Artnox pic.twitter.com/7FpBTzZEEn
— Artur Gwóźdź (@ArtnoxArtur) March 25, 2026Thanos na robocie @famemmatv pic.twitter.com/3sRjV19oqj
— Artur Gwóźdź (@ArtnoxArtur) March 26, 2026Sianos wczoraj po całym dystansie rozprawił się z Alexem Greuceanu.
Łukasz Parobiec wrócił na odpowiednie tory po ostatnich przegranych. Doświadczony ”GOAT” także wygrał po całym dystansie. 45-latek na punkty pokonał Andreia Nastaca zwanego ”The Romanian Beast”. Polak miał cięższe momenty w starciu, ale przetrwał kryzys i przechylił szalę na swoją korzyść.
Parobiec przede wszystkim kibicom znany jest jako weteran GROMDA. W organizacji Mariusza Grabowskiego toczył boje, które kibice zapamiętają na długo. ”GOAT” pokazał już wielokrotnie charakter, twardość i odporność na uderzenia. Łukasz w wspomnianej organizacji mierzył się z takimi zawodnikami jak Dawid ”Maximus” Żółtaszek czy Bartłomiej ”Balboa” Domalik.
Przy Łukaszu nie zabrakło także kontrowersji. Mowa oczywiście o jego starciu w freakowej organizacji PRIME SHOW MMA. Wtedy nie brakowało krytyki, która spadła w stronę ”GOATA”. Od tego czasu Parobiec stoczył też dwie walki w formule MMA, gdzie musiał uznać wyższość przeciwników.

10 godzin temu












