Trener Sabalenki skończył z podbitym okiem. Powód może zdziwić

1 godzina temu
Aryna Sabalenka w dwóch setach 6:1, 7:6 (7-1) pokonała Victorię Mboko. Triumf pozwolił Białorusince zameldować się w ćwierćfinale Australian Open. W trakcie meczu uwagę na sobie skupiał trener przygotowania fizycznego tenisistki, Jason Stacy. Szkoleniowiec pojawił się na korcie z podbitym okiem i napisem "lubię ból". Sprawę wyjaśniła Sabalenka, oto powód.
Aryna Sabalenka jest już w ćwierćfinale Australian Open. Liderka światowego rankingu w czwartej rundzie w dwóch setach wygrała z Victorią Mboko 6:1, 7:6 (7-1). O półfinał wielkoszlemowego turnieju Białorusinka powalczy z Ivą Jović.

REKLAMA







Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany



Trener Sabalenki pojawił się na korcie z podbitym okiem i napisem "lubię ból". Oto powód
Duże emocje w trakcie ćwierćfinałowego spotkania wzbudził trener przygotowania fizycznego Sabalenki, Jason Stacy. Amerykanin pojawił się na korcie z podbitym okiem, pod którym pojawił się napis "lubię ból". Sprawę wyjaśniła jego podopieczna.


"Bawiliśmy się takim elastycznym kijem na siłowni. Ja lubię ból na korcie, a on poza nim. Tacy jesteśmy, zawsze się razem dobrze bawimy. Wszystko jest w porządku, rana goi się bardzo szybko" - powiedziała Sabalenka, cytowana przez brytyjski "Express".






Zobacz też: Oficjalnie. Gwiazda wycofuje się z AO! Oto powód
Sabalenka i Stacy są znani z zabawnych rytuałów przedmeczowych
To nie pierwszy raz kiedy Aryna Sabalenka i Jason Stacy zszokowali fanów tenisa. Duet jest znany z zabawnych rytuałów przedmeczowych. W przeszłości Białorusinka złożył podpis na łysej głowie swojego trenera, taki zabieg miał zapewnić szczęście podczas turnieju. Szkoleniowiec kiedyś również pokazał się na meczu z tymczasowym tatuażem tygrysa na głowie.



O ćwierćfinał Sabalenka powalczy z zaledwie 18-letnią rywalką. Iva Jovic w czwartej rundzie wyeliminowała Julię Putincewą, wygrywając gładko, w dwóch setach 6:0, 6:1. Białorusinka to mistrzyni Australian Open z 2023 i 2024 roku. W poprzednim sezonie liderka rankingu WTA w finale musiała uznać wyższość Madison Keys.
Idź do oryginalnego materiału