Raków Częstochowa prowadził 1:0 z Fiorentiną po golu Jonatana Brauta Brunesa w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Konferencji. euforia zespołu Łukasza Tomczyka z prowadzenia trwała zaledwie dwie minuty, a Raków ostatecznie przegrał 1:2. "Łukasz Tomczyk miał rację, to był zupełnie inny mecz niż te, które z Fiorentiną rozegrała Jagiellonia Białystok" - pisał Konrad Ferszter ze Sport.pl. Kwestia awansu do ćwierćfinału Ligi Konferencji zatem rozstrzygnie się za tydzień w Sosnowcu.
REKLAMA
Zobacz wideo Kosecki szczerze o Fornalczyku: Bardzo mi przypomina mnie. Wiedziałem, iż mu się nie uda...
Trener Rakowa wierzy w awans. "Klata do przodu i walczymy"
Tomczyk rozmawiał z Polsatem Sport po meczu Rakowa z Fiorentiną. Trener Rakowa zaznaczał, iż jego zespół jest cały czas w grze w rewanżu i kwestia awansu jest nierozstrzygnięta.
- Jesteśmy dalej w grze i ten mecz pokazał, iż mieliśmy swoje momenty. To jest oczywiście trudny teren, bo doping i jakość zawodników, ale my też się przeciwstawiliśmy. Rozpoczęliśmy dobrze drugą połowę, mieliśmy swoje momenty. Oczywiście przeciwnik miał przewagę, ale wszystko jeszcze w naszych nogach. Mamy swój styl gry i jeżeli są momenty na to, to chcemy go pokazywać i to było widać. Oczywiście uważam, iż przeciwnik podszedł bardzo poważnie do tego meczu, ale myślę, iż mecz był pewnymi momentami wyrównany. Ciężko było o dużo takich momentów - powiedział.
Tomczyk odniósł się do gola i Rakowa wyróżnił kilku zawodników ze swojej drużyny. - Świetnie, iż Jonatan to skończył, bo to moment, na który czekasz w meczu. Musisz być wyrafinowany w grze i korzystać z tych momentach. Michael Ameyaw zagrał świetne spotkanie, jeżeli chodzi o napędzanie pressingu, jakość motoryczną. Po zmianach wyglądaliśmy dobrze. Zoran Arsenić wrócił po kontuzji, dał świetny moment. Było dużo pozytywnych momentów - dodał trener Rakowa.
Tomczyk zwrócił uwagę na to, iż Oskar Repka mógł pojawić się szybciej na boisku przy odpowiedniej reakcji sędziego. Ostatecznie Repka wszedł na murawę po golu Chera Ndoura na 1:1. - Uważam, iż sędzia nie pomógł nam po prostu w tych małych momentach, a było ich kilka, choćby ze zmianą Repki przed golem Fiorentiny - wytłumaczył.
Zobacz też: Wraca sprawa śmierci Maradony. Jest decyzja sądu
- Klata do przodu i walczymy u siebie, bo to nie jest koniec dwumeczu. Było bardzo blisko, żeby ten mecz skończył się remisem, więc myślę, iż jesteśmy cały czas w grze - podsumował trener Rakowa.
Rewanżowe spotkanie Rakowa Częstochowa z Fiorentiną w 1/8 finału Ligi Konferencji odbędzie się w czwartek o godz. 18:45. Relacja tekstowa na żywo w Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.

16 godzin temu











![Lech Poznań przegrywa z Szachtarem 1:3. „Rywal był na wyższym poziomie” [ZDJĘCI, FILM]](https://i0.wp.com/wielkopolskamagazyn.pl/wp-content/uploads/2026/03/DSC_0001.jpg?ssl=1)

