Od chwili napaści Rosji na Ukrainę rosyjska piłka nożna zeszła na dalszy plan, jeżeli chodzi o europejską scenę. Co jakiś czas potrafi ona dostarczyć jednak ciekawych historii. W wywiadzie dla portalu „Sports.ru” były dyrektor sportowy FK Soczi, Andriej Orłow, opowiedział, iż były trener klubu był miłośnikiem ChatGPT. Miał go używać do ustalania harmonogramu podróży (zawodnicy mieli nie spać przez 28 godzin) czy do wyboru nowego napastnika.
Piłka nożna się zmienia. Coraz większą wagę przykłada się do aspektów naukowych, które mogą znacząco wspomóc pracę sztabów szkoleniowych. Z technologią nie należy jednak przesadzać, a zdaniem Andrieja Orłowa zrobił to były trener FK Soczi, Robert Moreno. Hiszpan w przeszłości święcił sukcesy, będąc asystentem Luisa Enrique w FC Barcelonie. Zdobył z nią praktycznie wszystko, co było do wygrania. Poprowadził też w kilku meczach reprezentację Hiszpanii.
Zawodnicy mieli nie spać przez 28 godzin
Hiszpański szkoleniowiec przejął zespół w połowie sezonu 2023/24, kiedy ten występował z Premier Lidze, czyli na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Miał przed sobą trudne zadanie, bo zastał drużynę na ostatnim miejscu w tabeli. W kolejnych miesiącach zdołał wygrać zaledwie dwa spotkania i nie uratował jej przed spadkiem.
Podjął się jednak pracy na zapleczu Premier Ligi w okresie 2024/25. Jego działania były, co by nie powiedzieć, ciekawe. Andriej Orłow, były dyrektor sportowy klubu, opowiedział w rozmowie z portalem „Sports.ru”, iż Moreno był miłośnikiem ChatGPT i bardzo na nim polegał.
– W czasie kryzysu okazało się, iż Moreno był fanem ChatGPT – wyznał Orłow. – Oto zabawny przykład. Kiedy przygotowywaliśmy się do wyjazdu do Chabarowska, Robert powiedział: „Wszystko już zaplanowałem. Ustawiłem wszystkie parametry wyjazdu w ChatGPT. Musimy dotrzeć na miejsce w dniu meczu. Będziemy trenować w Soczi godzinę wcześniej, a dwa dni przed wylotem zaczniemy trening o siódmej rano” – opowiadał były dyrektor.
– Obejrzałem prezentację. Wynikało z niej, iż zawodnicy nie powinni spać przez 28 godzin. Zapytałem: „Robert, wszystko super, ale kiedy chłopaki pójdą spać?”. Moreno wprowadził nowe parametry i prezentacja została zaktualizowana. Ostatecznie postępowaliśmy zgodnie z harmonogramem stworzonym przez ChatGPT. (…) Zawodnicy nie rozumieli, dlaczego musieliśmy wstawać o piątej rano i trenować o siódmej. Mieliśmy w drużynie Olega Kożemyakina, który grał rok w Chabarowsku tuż przed Soczi. Moreno choćby się z nim nie skonsultował.
Nowy napastnik? Spytajmy ChatGPT
To nie jedyny przykład, kiedy Hiszpan miał polegać na sztucznej inteligencji. Latem 2024 roku klub poszukiwał nowego napastnika. Trener zwrócił się z pomocą, a jakże, do ChatGTP.
– Zeszłego lata szukaliśmy napastnika, wybierając między Władimirem Pisarskim, Pawłem Mieleszynem i Arturem Szuszenaczewem. Moreno wprowadził dane Pisarskiego, Mieleszyna i Szuszenachewa z Wyscout do ChatGPT. Szuszenachew okazał się najlepszy – zdradził Andriej Orłow.
Jaki był efekt sprowadzenia nowego napastnika? Zero goli w lidze i absencja w ostatnich dwóch miesiącach sezonu z powodu kontuzji. Strzelił tylko dwa gole w Pucharze Rosji, a po sezonie odszedł do Aktobe. Tam radzi sobie bardzo dobrze – w 11 meczach zdobył siedem bramek.
Słowa Orłowa skomentował sam Moreno.
– Nie korzystałem z ChatGPT do przygotowania do meczu ani doboru zawodników. Technologia pomaga, ale coaching to co innego. Żadna maszyna nie spojrzy zawodnikowi prosto w oczy – wyjaśnił trener.
Historię Orłowa potwierdził jednak trener bramkarzy FK Soczi.
– Moreno rzeczywiście kiedyś korzystał z ChatGPT. Chodziło o wycieczkę do Chabarowska. Śmialiśmy się z tego, ale jeżeli wynik był pozytywny, to wszystko prawda. Ciężko nam było dojść do siebie po tej podróży – zdradził Dmitrij Borodin.
Praca Moreno przyniosła jakieś efekty. FK Soczi zajęło w poprzednim sezonie FNL piąte miejsce i po barażach wróciło do rosyjskiej elity. W niej od początku było jednak outsiderem. Po siedmiu kolejkach drużyna miała na koncie zaledwie punkt i w sierpniu Hiszpan został zwolniony.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Wrexham pożegnało legendę. Na odchodne pokazał rywalom środkowy palec
- Argentyńczyk chce grać dla Polski. Przeniósł się na Węgry
- Said Hamulić znów ma problem. Jego klub zresztą też
Fot. Newspix.pl

3 godzin temu
















