Trener Lecha naprawdę to powiedział po wstydliwej porażce. "Spodziewaliśmy się"

1 godzina temu
Lech Poznań przegrał 1:3 z Lechią Gdańsk w meczu 19. kolejki Ekstraklasy. Po zakończeniu spotkania głos zabrał trener mistrzów Polski, Niels Frederiksen, który wprost stwierdził, iż jego zawodnikom kilka wychodziło. - To jeden z tych dni, kiedy trudno jest powiedzieć cokolwiek pozytywnego - mówił Duńczyk, który wyjawił również, iż nie jest zaskoczony tym, co pokazali goście z Gdańska.
Po zimowej przerwie do gry wróciła Ekstraklasa. Choć przerwy od zimy de facto nie ma, bo temperatury w Polsce spadają wyraźnie poniżej zera. Nie inaczej było w sobotni wieczór w Poznaniu, gdzie Lech Poznań podejmował Lechię Gdańsk i przegrał 1:3.

REKLAMA







Zobacz wideo Czy trener Widzewa poukłada drużynę? Kałucki: Nie widzę tego, nie wiem co on wykombinuje



Frederiksen wskazał wprost, co przyniosło Lechowi porażkę
- To jeden z tych dni, kiedy trudno jest powiedzieć cokolwiek pozytywnego. Zagraliśmy poniżej swoich możliwości. Brakowało nam futbolowych podstaw, a jeżeli tego nie masz, to trudno myśleć o zwycięstwie - przyznał na pomeczowej konferencji prasowej trener poznańskiego klubu, Niels Frederiksen.
Duński szkoleniowiec odniósł się również do planu na to spotkanie i wskazał element gry, który jego zdaniem szwankował najbardziej. - Nie sądzę, by czynnikiem decydującym była taktyka i plan na mecz. Chcieliśmy grać podobnie jak w poprzednim sezonie, gdy zdobywaliśmy mistrzostwo, ale brakowało nam jakości z piłką. Graliśmy za wolno, mieliśmy za mało możliwości z przodu, zawodnicy nie wybiegali na pozycje. Moim zdaniem najważniejsze były pojedynki - zauważył.


Po chwili wypalił, iż nie zdziwił go fakt, iż John Carver postanowił nakazać swoim graczom wychodzić wysokim pressingiem. - Nie byliśmy zaskoczeni, iż Lechia atakowała nas wysoko. Spodziewaliśmy się tego. Bardziej byliśmy zaskoczeni, iż nie potrafiliśmy sobie z tym poradzić - mówił bezradny.
- Lechia zaczęła obie połowy bardzo podobnie. Zawsze możemy dywagować, iż może powinniśmy zaczynać mecze w nieco prostszy sposób, np. długim podaniem, a nie budować od tyłu. Nie wiem, może powinniśmy tak zrobić. Lechia dobrze to wykorzystała, ale - jak mówię - musimy mieć więcej jakości. Nie powinniśmy być zestresowani tym, iż przeciwnik wysoko nas pressuje. zwykle nie jesteśmy. Nie wykopujemy piłki, bo przeciwnik podchodzi wyżej - dodał.



Kolejne spotkanie w Ekstraklasie Lech rozegra już 3 lutego. Poznaniacy będą odrabiać ligowe zaległości i zmierzą się w Gliwicach z Piastem. Lechia z kolei po triumfie w stolicy Wielkopolski w najbliższy weekend podejmie na własnym boisku Cracovię.
Zobacz też: Tak wygląda tabela Ekstraklasy po tym, co wydarzyło się w meczu Lecha
Idź do oryginalnego materiału