W meczu Sporting Braga - FC Porto po stronie gości w podstawowym składzie widzieliśmy trzech reprezentantów Polski. W wyjściowej "jedenastce" trener Francesco Farioli coraz częściej stawia na Oskara Pietuszewskiego. Do tego oczywiście dochodzą Jan Bednarek i Jakub Kiwior. W niedzielę wydawało się, iż Pietuszewski nie rozgrywa doskonałego meczu. Trener zwykle stosunkowo gwałtownie ściągał go z boiska w drugiej połowie. Tym razem trochę poczekał i nie pożałował.
REKLAMA
Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit
Trener chwali Pietuszewskiego. "Bardzo inteligentny"
Kiedy gospodarze prowadzili 1:0, to młody Polak popisał się asystą przy trafieniu Williama Gomesa w 69. minucie. Później w 80. minucie decydującą bramkę zdobył Seko Fofana. Niedługo wcześniej Pietuszewskiego na placu gry zastąpił Borja Sainz. 17-latek znów został pozytywnie oceny przez portugalskich dziennikarzy.
"Polski geniusz po raz kolejny był zapalczywy i rozkręcił mecz w pierwszej połowie. Doskonała asysta przy golu Gomesa i kilka innych momentów czystej klasy oraz magii" - napisał dziennik "A Bola".
A jak występ utalentowanego gracza skomentował trener Farioli? - Kiedy gramy takie mecze jak ten, z wieloma sytuacjami jeden na jednego, Oskar woli dostawać piłkę do nogi i dopiero wtedy rozpoczynać swoją akcję, ale takie spotkania są inne i musi nauczyć się radzić sobie z frustracją, gdy piłka nie dociera do niego w czysty sposób - podkreślił, cytowany przez "CNN Portugal".
- W pierwszej połowie, przy nielicznych okazjach, kiedy mógł coś zrobić, wywalczył żółtą kartkę [piłkarz Bragi otrzymał żółtą kartkę po faulu na Pietuszewskim - przyp.red.], która mogła skończyć się choćby czymś więcej. Miał bardzo dobrą postawę w defensywie, taktycznie był bardzo inteligentny - dodał.
Bardzo dobre liczby Polaka. "Poprawia się fizycznie"
Do starcia z Bragą Pietuszewski przystępował po trzech meczach z rzędu z golem w lidze portugalskiej. Tym razem do siatki nie trafił, ale i tak swoje zadanie wykonał. Farioli, chwaląc młodego Polaka, nie skupia się na liczbach, ale innych aspektach.
- On poprawia się fizycznie, jest bardzo młody, przychodzi z innej ligi, o innej intensywności. Wiem, jak grała Jagiellonia, to bardzo interesujący zespół. Ale wymagania, jakie my stawiamy pod względem intensywności, są bardzo wysokie. Dołączył do nas po długiej przerwie, jaką miał w Polsce. Buduje dobrą formę. Gdy pojawiła się okazja, by zdjąć Oskara z boiska, był już w czerwonej strefie, więc wprowadziliśmy Borję, który pomógł nam ponownie podnieść poziom gry - zakończył szkoleniowiec FC Porto.
Czytaj także: Pięć goli i czerwona kartka. Niesamowite derby Madrytu
Teraz przed Pietuszewskim pierwsze w karierze zgrupowanie seniorskiej reprezentacji Polski. 26 marca Biało-Czerwoni zagrają w półfinale baraży o mundial z Albanią. W przypadku zwycięstwa pięć dni zmierzą się z Ukrainą lub Szwecją.

3 godzin temu

















