Przecieki odnośnie wyglądu nowych koszulek reprezentacji Polski otrzymywaliśmy już od miesięcy. Gdy w poniedziałkowy poranek 23 marca na profilu "Łączy nas Piłka" w mediach społecznościowych pojawił się filmik, na którym zaprezentowano stroje Biało-Czerwonych na lata 2026-27, nikt nie był specjalnie zaskoczony.
REKLAMA
Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit
Nike nie zachwycił. Internauci są sfrustrowani
Nike postawił na tradycyjne barwy - domowe trykoty będą białe z czerwonymi elementami. Rękawki wpadają w nieco ciemniejszy, szarawy odcień. "Strój domowy reprezentacji Polski na 2026 rok, zainspirowany legendami o powstaniu kraju, jest biało-czerwony i ma subtelny wzór orlich piór, chmur i piorunów – to odrodzenie dziedzictwa dla kolejnego pokolenia" - czytamy na stronie producenta.
Wyjazdowa koszulka z kolei jest w całości czerwona i posiada bardziej widoczne na pierwszy rzut oka detale. W oczy rzucają się przede wszystkim pioruny, które widnieją na całej długości i szerokości stroju. "Strój wyjazdowy Polski na 2026 rok jest odzwierciedleniem ambicji Biało-Czerwonych. Biel jest ostrzejsza, czerwień bardziej intensywna, a detale inspirowane polskim orłem i piorunami dopełniają całości. To strój, obok którego nie można przejść obojętnie" - twierdzi Nike.
W filmie pokazowym wystąpili Robert Lewandowski, Nicola Zalewski, Michał Skóraś i Piotr Zieliński. Hasło przewodnie z kolei brzmi: "Jest tylko jedna koszulka reprezentacji Polski. Ta, którą nosisz Ty". W mediach społecznościowych nie brakowało słów krytyki względem zarówno strojów, jak i filmu opublikowanego przez "Łączy nas Piłka".
"Beznadziejne", "Od lat ten sam nudny projekt. Zwykła koszulka na WF", "Tragedia. Dobrze, iż umowa z Nike dobiega końca", "Słabo zrobiony film. Tak duży związek, a ciężko kogoś z sensem zatrudnić?", "Kolejny nudny syf od Nike" - to tylko kilka z wielu komentarzy sfrustrowanych internautów. A to nie koniec złych wieści.
Cena zwala z nóg. Tyle trzeba zapłacić za koszulkę reprezentacji Polski
Frustrująca i absurdalnie wysoka jest również cena, którą trzeba zapłacić za nowy trykot "Biało-Czerwonych". Wersja "authentic", czyli tak, którą ubierają piłkarze, kosztuje... 689,99 złotych. Jednym z powodów takiej ceny może być to, iż użyto materiałów z recyklingu, a ponadto technologia Aero-FIT umożliwia swobodny przepływ powietrza. Nie zmienia to jednak faktu, iż kwota ta jest gigantyczna.
Istnieje także niższy próg cenowy, ale ten również zwala z nóg - za replikę, która nadaje się bardziej do noszenia na co dzień lub na stadion, aniżeli do grania w piłkę, trzeba zapłacić 479,99 zł. Sęk w tym, iż ten strój nie ma tak wiernie odwzorowanych detali.
jeżeli ktoś chciałby sprawić prezent swojemu dziecku, musi szykować się na wydatek rzędu 369,99 zł. Oczywiście jest to również replika. Wersja "authentic" w rozmiarówce dziecięcej nie figuruje.
Mecz Polska - Albania zaplanowano na 26 marca na PGE Narodowym w Warszawie. Najprawdopodobniej to właśnie wtedy zadebiutują nowe stroje Biało-Czerwonych. Pierwszy gwizdek sędziego wybrzmi o godz. 20:45. Równolegle rozgrywany będzie drugi półfinał baraży pomiędzy Ukrainą a Szwecją.
Zobacz też: Urban ostro ws. powołań do kadry. "Niech pan nie żartuje"

1 godzina temu















