Tak w Albanii mówią o meczu z Polską. "Możemy ich ukarać"

2 godzin temu
Już za trzy dni reprezentacja Polski powalczy o awans do finału baraży o MŚ 2026. Rywalem będzie Albania. Jeden z jej byłych kadrowiczów wskazał wprost, na czym drużyna Sylvinho powinna się szczególnie skupić w tym spotkaniu. Wymienił też największe zagrożenia ze strony Biało-Czerwonych, a także szanse, jakie Polacy mogą dać Albańczykom. - Na Polsce ciąży większa presja - stwierdził wprost.
- Oczywiście, dyskutowaliśmy na temat innych zawodników. Natomiast przeważyły argumenty, o których mówiliśmy. To nie jest czas na eksperymenty, nowe próby. Poza Oskarem Pietuszewskim to zawodnicy, którzy pokazali się już w tej reprezentacji - tak o powołaniach na marcowe zgrupowanie mówił Jan Urban. Selekcjoner wybrał zawodników, którzy już za kilka dni powalczą o bilet na mundial 2026. W półfinale baraży reprezentacja Polski zmierzy się z Albanią. O tym meczu piszą wszystkie media w kraju nad Wisłą, ale nie tylko. Co zrozumiałe, głośno o nim jest również w Albanii.

REKLAMA







Zobacz wideo Pietuszewski w Premier League? Żelazny: Porto nie jest docelowym klubem. Nie wiem, gdzie jest jego sufit



Były reprezentant Albanii mówi wprost. Tak kadra Sylvinho powinna zagrać z Polską
Głos w sprawie nadchodzącego starcia zabrał m.in. Altin Lala, legenda albańskiej kadry, 79-krotny reprezentant kraju. Wskazał, w jaki sposób jego zdaniem powinna zagrać drużyna Sylvinho. - Taktycznie musimy zawęzić niektóre strefy boiska. Powinniśmy tak grać, by trzymać rywali z dala od pola karnego. Dlaczego? Lewandowski to groźny piłkarz w obrębie "16", ma też swoje lata - podkreślał na wstępie, wskazując, iż to właśnie napastnik FC Barcelony może być największym zagrożeniem dla kadry Sylvinho, mimo iż nie znajduje się w tej chwili w najwyższej formie strzeleckiej.


"Możemy ich ukarać kontratakami"
Mimo wszystko Albańczyk widzi duże szanse własnej reprezentacji na pokonanie Polaków. Wskazał szczególnie na jeden aspekt. - Wierzę w to, iż nasze kontrataki dadzą nam bramkę, bo czemu nie. Musimy grać odważnie - dodawał, cytowany przez panorama.com.al. - Biało-Czerwoni wywierają presję, ale mogą też dzięki temu tworzyć dla nas wolne przestrzenie. W związku z tym Uzuni lub Broja także mogą grać w ataku, bo to szybcy zawodnicy, którzy potrafią podejmować ryzyko i strzelać gole - stwierdził, widząc spore szanse Albanii na sukces. Dodał też, iż okazję do gry w pierwszym składzie powinni dostać Ernest Muci, były piłkarz Legii Warszawa czy wracający po dłuższej przerwie do reprezentacji Anis Mehmeti.
- Im dłużej utrzymamy bezbramkowy remis, tym więcej problemów stworzymy rywalowi. Powinniśmy grać ciasno, nie dawać im za dużo przestrzeni do rozgrywania piłki i dużo biegać. Możemy ich ukarać kontratakami. Potrzebujemy 2-3 szybkich zawodników. Wtedy to wystarczy - podkreślał.


Lala mówił wprost, iż to Albania może więcej ryzykować, bo adekwatnie nie ma nic do stracenia. - To jedno z najistotniejszych spotkań kadry w historii. Mamy szansę wywalczyć bilet na mundial, ale czekają nas dwa trudne mecze. Mecz z Polską jest pierwszym z nich, ale sądzę, iż mamy szansę. Na Polsce ciąży większa presja. W tym meczu możemy tylko zyskać - puentował.



Zobacz też: Włosi ocenili Zielińskiego po meczu Interu. Niestety.
Mecz Polski z Albanią zaplanowano na czwartek 26 marca na godzinę 20:45. Odbędzie się on na Stadionie Narodowym w Warszawie. Biało-Czerwoni będą więc mieli przewagę tzw. 12 zawodnika, czyli kibiców. jeżeli wygrają, wówczas zmierzą się w finale baraży z Ukrainą albo Szwecją. Finał zaplanowano na 31 marca. Tylko jedna z tych czterech ekip awansuje na mundial.
Idź do oryginalnego materiału